Służby znalazły w domu 24-letniego sprawcy sobotniego zamachu w Krakowie ciała dwóch kobiet i mężczyzny. Donald Tusk przekazał 7 listopada, iż prawdopodobnie byli to członkowie najbliższej rodziny napastnika. To rozszerza skalę tragedii, choć przyczyna ich śmierci nie została dotąd podana.
Tragiczne odkrycie po wejściu służb
Informację o odnalezieniu trzech ciał premier przekazał podczas wieczornej odprawy służb w Krakowie. Wcześniej podejrzenie, iż w budynku są osoby zmarłe, opierało się na obrazie z policyjnego drona. Po wejściu funkcjonariuszy potwierdzono śmierć dwóch kobiet i mężczyzny.
Donald Tusk zaznaczył, iż wiele wskazuje na ich bliskie pokrewieństwo ze sprawcą ataku. To jednak wstępne ustalenie. Policja i prokuratura nie podały dotąd tożsamości tych osób, przyczyny ich śmierci ani czasu, w którym zginęły. W tej sprawie potrzebna jest szczególna powściągliwość. Rodziny ofiar mają prawo do informacji przekazywanej przez służby, a nie przez internetowe pogłoski.
Sześć osób zginęło w centrum Krakowa
Do zamachu doszło w sobotę 7 listopada, krótko po godzinie 15. Napastnik wjechał samochodem w rejon Rynku Głównego i otworzył ogień. Według informacji przekazanych podczas odprawy zginęło sześć osób, a 15 zostało rannych. Wśród poszkodowanych są policjanci. Dwóch funkcjonariuszy pozostawało w ciężkim stanie i przeszło operacje.
24-letni podejrzany został postrzelony i zatrzymany przez policję. Przebywa w szpitalu pod nadzorem funkcjonariuszy. Wcześniejszy bilans strzelaniny i pierwsze informacje o działaniach służb zmieniał się wraz z napływem potwierdzonych danych. Samochód użyty przez napastnika został sprawdzony i, według premiera, nie stanowi zagrożenia pirotechnicznego.
Na miejscu liczyły się minuty. Minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński przekazał, iż policjanci oddali pierwsze strzały trzy minuty po zgłoszeniu. Premier zwrócił też uwagę na świadków, którzy pomagali rannemu funkcjonariuszowi. W chwili próby mieszkańcy nie odwrócili wzroku od człowieka potrzebującego pomocy.
Śledczy ustalają motyw i przebieg ataku
Policja, prokuratura i służby specjalne badają motyw sprawcy, pochodzenie broni oraz możliwość udziału innych osób. Do czasu zakończenia tych czynności nie wolno przypisywać zatrzymanemu dodatkowych działań, których organy ścigania jeszcze nie potwierdziły. Domniemanie niewinności pozostaje zasadą także w sprawie budzącej tak silne emocje.
Premier podziękował policjantom i świadkom, którzy ruszyli z pomocą rannym. Po tragedii napłynęły również kondolencje dla Polski z zagranicy. Poniedziałek i wtorek, 9 i 10 listopada, mają być dniami żałoby narodowej. Tusk poinformował, iż z takim wnioskiem wystąpił prezydent.
Dla Polaków najważniejsze jest teraz bezpieczeństwo rannych, wsparcie rodzin zmarłych i rzetelne wyjaśnienie każdego etapu ataku. Państwo ma obowiązek ustalić pełną prawdę, a następnie wyciągnąć wnioski dotyczące ochrony miejsc publicznych i reakcji na podobne zagrożenia. Dziś pierwszeństwo należą się jednak ofiarom, ich bliskim oraz funkcjonariuszom walczącym o życie.
Źródło: WP Wiadomości
Źródło: WP Wiadomości












