Trzęsienia ziemi w okolicach Neapolu wzbudziły niepokój. To rejon superwulkanu

2 godzin temu

Dwa niedawne trzęsienia ziemi w okolicach Neapolu wzbudziły niepokój wśród mieszkańców regionu. Oba miały różne źródła geologiczne i wywołały pytania o wybuch superwulkanu, którego kaledra o średnicy 13 kilometrów położona jest w okolicach miasta.

Google Maps
Naukowcy monitorują aktywność wulkaniczną Campi Flegrei

Okolice Neapolu od lat znajdują się pod ścisłą obserwacją naukowców, ponieważ są jednym z najbardziej aktywnych systemów wulkanicznych w Europie. Eksperci uspokajają jednak, iż pojedynczy wstrząs nie oznacza zbliżającej się erupcji.

Jednocześnie podkreślają, iż rosnąca aktywność sejsmiczna oraz deformacja terenu sprawiają, iż Pola Flegrejskie (Campi Flegrei) pozostają jednym z najważniejszych obiektów monitoringu geologicznego na świecie.

Wstrząs o świcie i reakcja mieszkańców

Pierwsze z niedawnych trzęsień ziemi zarejestrowano 5 marca 2026 r. o godzinie 5:04 czasu lokalnego. Według danych Istituto Nazionale di Geofisica e Vulcanologia (INGV) epicentrum znajdowało się na zachód od Neapolu, a hipocentrum (miejsce początku trzęsienia) na głębokości ok. 3 km. Ze względu na płytkie położenie wstrząs został odczuty przez wielu mieszkańców.

ZOBACZ: Trzy najpotężniejsze superwulkany. Jeden z nich się właśnie wybudza

Jak informuje włoski serwis Virgilio Notizie, w mediach społecznościowych pojawiły się relacje o nagłych przebudzeniach mieszkańców oraz o głośnym huku, który często towarzyszy płytkim wstrząsom sejsmicznym.

Najsilniej odczuli go mieszkańcy miejscowości Pozzuoli, Bacoli, Monte di Procida i Quarto. Władze lokalne poinformowały, iż nie odnotowano zniszczeń ani ofiar, a zdarzenie wpisuje się z normalną aktywność sejsmiczną tego obszaru.

Silniejszy wstrząs w Morzu Tyrreńskim

Kilka dni później w regionie odnotowano także znacznie silniejszy wstrząs. Według danych United States Geological Survey (USGS) 9 marca 2026 r. w Morzu Tyrreńskim, w pobliżu Neapolu, wystąpiło trzęsienie ziemi o magnitudzie około 6,0. Jego hipocentrum znajdowało się jednak bardzo głęboko, na poziomie ok. 373 km.

Sejsmolodzy uspokajają, iż było ono raczej związane z procesami tektonicznymi zachodzącymi w strefie subdukcji płyt afrykańskiej i euroazjatyckiej niż aktywnością Pól Flegrejskich.

NASA
Pola Flegrejskie widziane z pokładu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej

Jednocześnie każde trzęsienie ziemi w rejonie Neapolu ponownie kieruje uwagę opinii publicznej na ten rozległy system wulkaniczny, który od lat pozostaje jednym z najbardziej monitorowanych obszarów geologicznych w Europie.

Superwulkan pod Neapolem. Czym naprawdę są Pola Flegrejskie?

Pola Flegrejskie to ogromna kaldera wulkaniczna o średnicy ok. 12-15 km, położona częściowo pod wodami zatoki Pozzuoli. W przeciwieństwie do klasycznego stożka wulkanicznego jest to rozległy obszar z dziesiątkami kraterów, fumaroli (otwór lub szczelina w ziemi, z której wydobywają się gorące gazy oraz para wodna) i pól geotermalnych. Region ma burzliwą historię geologiczną.

ZOBACZ: Naukowcy odkryli niezwykłą strukturę. Ten rejon powinien już nie istnieć

Najpotężniejsza eksplozja miała miejsce ok. 39 tys. lat temu i należy do największych znanych erupcji wulkanicznych w Europie (jedna z teorii mówi, iż mogła mieć wpływ na wyginięcie neandertalczyków).

Dziś obszar ten zamieszkuje ponad milion osób, dlatego choćby niewielkie zmiany aktywności budzą ogromne zainteresowanie mieszkańców, władz oraz naukowców. System jest stale monitorowany przez Obserwatorium Wezuwiusza, które analizuje trzęsienia ziemi, emisję gazów oraz deformację powierzchni ziemi.

Badania pokazują, co naprawdę dzieje się pod Polami Flegrejskimi?

W ostatnich latach Pola Flegrejskie stały się jednym z najbardziej badanych systemów wulkanicznych na świecie. W samym tylko Google Scholar wrzucenie frazy "Campi Flegrei" pokazuje ponad 25 tys. wyników.

Analizy opublikowane w czasopiśmie naukowym "Nature Communications" oraz w bazie National Institutes of Health (PMC) 12 stycznia 2026 r., wskazują, iż wzrost aktywności sejsmicznej może być związany ze zmianami w strukturze skał i ciśnienia gazów w podziemnych komorach.

Proces ten nie oznacza natychmiastowej erupcji. Może on trwać choćby dziesiątki lat i jest typowy dla wielu kalder na świecie.

ZOBACZ: Pożar na statku w Bahrajnie. Jedna osoba zginęła, są ranni

Próbę pełnego zrozumienia obszarów tak skomplikowanych jak kaldery wulkaniczne dobrze podsumował na łamach Buffalo Toronto Public Media Warner Marzocchi, profesor geofizyki i ryzyka naturalnego na Uniwersytecie Neapolitańskim:

"Tego rodzaju systemy wulkaniczne są przyzwyczajone do okresów niepokoju, takich jak ten, który obserwujemy. Największym wyzwaniem naukowym jest zrozumienie, co napędza ten niepokój"

Marzocchi dodaje, iż ryzyko erupcji oczywiście "nie jest zerowe", dlatego mimo wszystko należy zachować czujność i monitorować sytuację.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: "Tego nie możemy pokazać". "Symbol zemsty" na granicy z Iranem
Idź do oryginalnego materiału