Trump złapał za telefon, a tam… SMS-y od Nawrockiego! Polski prezydent wypisywał w TEJ sprawie. „Był już syf”

3 dni temu
Donald Trump niespodziewanie ogłosił, iż do Polski trafi 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy. Czy wpływ na jego decyzję miały… SMS-y od Karola Nawrockiego? W czwartkowy wieczór Donald Trump niespodziewanie poinformował, iż do Polski trafi 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy. – W związku z sukcesem wyborczym obecnego prezydenta Polski, Karola Nawrockiego, którego z dumą poparłem, oraz naszymi relacjami z nim, z przyjemnością ogłaszam, iż Stany Zjednoczone wyślą do Polski dodatkowe 5000 żołnierzy – napisał prezydent USA na swojej platformie społecznościowej Truth Social. I był to niezły zwrot akcji, bo ostatnie dni mówiło się o tym, iż Amerykanie wstrzymują rotację 4 tysięcy żołnierzy do Polski. I to był dla Polski cios, bo pojawiły się obawy, czy to nie początek większego wycofywania się sił amerykańskich z Europy i Polski. Niepokój zapanował przy Nowogrodzkiej i w Pałacu Prezydenckim, bo to przecież PiS i Karol Nawrocki oparli całą swoją politykę na bezgranicznym uwielbieniu dla Donalda Trumpa i bezkrytycznym przyjmowaniu jego działań. Gdyby USA faktycznie wycofało żołnierzy, ciężko byłoby to wyjaśnić elektoratowi. Choć pierwsze próby już były, oczywiście przedstawiano sytuację tak, iż to wina Donalda Tuska, który krytykował Trumpa. Jeszcze 3 maja Pałac Prezydencki z dumą chwalił się, iż Nawrocki rozmawiał telefonicznie z Trumpem. W chwili próby środowisko prezydenta
Idź do oryginalnego materiału