Trump spełnił swoją zapowiedź. Dziennikarze nie weszli do Białego Domu

1 godzina temu

Dziennikarze CNN, MSNOW i portalu Politico nie zostali wpuszczeni w sobotę na teren Białego Domu, a ich przepustki zostały skonfiskowane. To efekt decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa. Ruch potępiła szefowa Stowarzyszenia Korespondentów przy Białym Domu (WHCA), dziennikarka przychylnej Trumpowi stacji Fox News Jacqui Heinrich.

PAP/EPA/Samuel Corum / POOL
Prezydent USA Donald Trump zakazał wybranym mediom wstępu do Białego Domu

Jak podały redakcje CNN, MSNOW i portalu Politico, ich dziennikarze nie zostali wpuszczeni na teren Białego Domu. Korespondenci i fotografowie próbujący, jak co dzień, wejść do budynku, zostali poinformowani, iż ich przepustki zostały zdezaktywowane, a następnie je zarekwirowano.

Funkcjonariusze Secret Service przy bramie nie odpowiedzieli na pytanie o powód odmowy wejścia. Według korespondentki MS NOW Akayli Gardner na teren wpuszczono jednak producentkę stacji.

W piątek Donald Trump poinformował we wpisie w serwisie społecznościowym Truth Social, iż wykluczył te trzy media z Białego Domu z powodu rzekomych kłamstw na temat jego i jego administracji. Dopytywany później wyjaśnił, iż powodem nie była żadna konkretna publikacja, ale ich skumulowany efekt negatywnych materiałów przez ostatnie lata.

- Coś jest nie tak z krajem, który pozwala ludziom celowo pisać negatywne historie. jeżeli chcą je pisać, to w porządku. Ale ja nie muszę ich wpuszczać - wyjaśnił Trump.

USA. Dziennikarze CNN, MSNOW i Politico nie weszli na teren Białego Domu

Wszystkie trzy redakcje potępiły działanie prezydenta i zapowiedziały walkę w obronie swoich dziennikarzy. - Będziemy usilnie bronić naszych praw wynikających z pierwszej poprawki do konstytucji - oświadczył redaktor naczelny Politico Jonathan Greenberger.

Ruch potępiła również szefowa Stowarzyszenia Korespondentów przy Białym Domu (WHCA), dziennikarka przychylnej Trumpowi stacji Fox News Jacqui Heinrich, która wytknęła prezydentowi, iż w piątek sam nazwał swoje działania "zakazem dla wolnej prasy".

ZOBACZ: Plan Trumpa się posypał. Wstrzymano prace nad kluczowym systemem

"Konstytucja chroni wolność prasy przed ingerencją rządu. Ochrona ta nie zależy od tego, czy prezydentowi podoba się sposób relacjonowania wydarzeń przez daną stację prasową, czy zgadza się z jej doniesieniami, ani czy aprobuje pytania zadawane przez jej dziennikarzy" - napisała.

Choć odebranie akredytacji całym redakcjom jednych z największych mediów w USA nie ma precedensu, w 2018 r. Trump zdecydował o zawieszeniu wstępu dla jednego z korespondentów CNN, Jima Acosty. Sąd nakazał jednak później przywrócenie dostępu dziennikarzowi.

WIDEO: "Istnieje spore zagrożenie". Były ambasador w Ukrainie o zakusach Rosji
Idź do oryginalnego materiału