Trump snuje plany "przyjaznego przejęcia" Kuby. "Nie mają pieniędzy, nie mają niczego"

2 dni temu
Zdaniem prezydenta USA władze w Hawanie mają poważne kłopoty i proszą Waszyngton o pomoc. Ratunkiem miałoby być "przyjazne przejęcie" Kuby przez Stany Zjednoczone.
- Kubańskie władze prowadzą z nami rozmowy. Mają poważne kłopoty. Nie mają pieniędzy, nie mają teraz niczego. Ale rozmawiają z nami i może dokonamy przyjaznego przejęcia Kuby - mówił Donald Trump dziennikarzom przed odlotem z Waszyngtonu. - Całkiem możliwe, iż dojdzie do przyjaznego przejęcia Kuby po wielu, wielu latach. Przez lata użeraliśmy się z Kubą. Słyszałem o Kubie już, kiedy byłem małym chłopcem, ale teraz mają poważne kłopoty i myślę, iż możemy zrobić coś dobrego, bardzo korzystnego dla ludzi, których wyrzucono z Kuby i żyją tutaj - stwierdził i dodał, iż wielu imigrantów chce wrócić na Kubę i "bardzo się cieszą z tego, co się dzieje".


REKLAMA


Prezydent USA ocenił, iż Kubańczycy chcą pomocy Waszyngtonu i poinformował, iż rozmowami na wysokim szczeblu zajmuje się sekretarz stanu Marco Rubio.


Zobacz wideo Amerykanie chcieli zabić Castro m.in. prątkami gruźlicy i ośmieszyć go... LSD


Tajne rozmowy z wnukiem Raula Castro.
Władze Kuby zaprzeczają, jakoby prowadziły rozmowy na wysokim szczeblu z Amerykanami. Ale nie odnoszą się do doniesień na temat spotkań Rubio z wnukiem byłego prezydenta Kuby Raula Castro. Axios w ubiegłym miesiącu informował, iż sekretarz stanu prowadzi zakulisowe rozmowy z Raulem Guillermo Rodriguezem Castro z pominięciem kanałów rządowych. Otoczenie Rubio miało się też spotkać z Castro podczas konferencji państw karaibskich na Saint Kitts i Nevis w ostatnich dniach.
Przekłamana historia rodzinna Marco Rubio
Rubio jest synem imigrantów z Kuby. Jego rodzice wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych w 1956 r., w czasie dyktatury Fulgencio Batisty, który trzy lata później został obalony w wyniku rewolucji kubańskiej, na której czele stał Fidel Castro. Polityk przez długi czas utrzymywał, iż jego rodzice zostali zmuszeni do ucieczki z Kuby po 1959 r., czyli już po objęciu władzy przez Castro. Taką informację podawał choćby na swojej stronie internetowej. "The Washington Post" w 2011 roku ujawnił jednak dokumenty, które temu przeczyły. Wówczas Rubio stwierdził, iż nie ubarwiał historii swoich rodziców, a jedynie opierał się na "rodzinnej legendzie". Przyznał również, iż rodzice mieli nadzieję na powrót do ojczyzny, gdy jej sytuacja się poprawi, ale rzeczywistość zweryfikowała ich plany.
Napięcia na linii USA - Kuba
W ostatnich tygodniach retoryka między Kubą a USA była coraz ostrzejsza. Prezydent Donald Trump wcześniej sugerował możliwość zdecydowanych działań wobec Kuby. Stwierdził, iż możliwa jest interwencja USA na Kubie podobna do tej, jakiej dokonano w Wenezueli. Przypomnijmy, iż Nicolas Maduro został porwany przez amerykańskie służby i przewieziony do aresztu w Nowym Jorku. Kubański minister spraw zagranicznych oskarżał Stany Zjednoczone o próbę wywołania kryzysu humanitarnego poprzez sankcje gospodarcze.


Czytaj także:


Kuba pogrąża się w coraz większym kryzysie
Idź do oryginalnego materiału