Pośród bankierów i liderów przyjeżdżających do Szwajcarii głównie po to, by nie powiedzieć niczego zobowiązującego, Donald Trump powiedział bardzo dużo. I z pełnym przekonaniem, iż historia stoi po jego stronie. Najpierw była Grenlandia – strategiczny kawałek lodu. Potem przyszła kolej na pokój na świecie, który postanowił zaprowadzać po swojemu. Reszta państw musi teraz zdecydować, czy chce w jego działaniach uczestniczyć, czy się przed nimi bronić. Mark Carney, premier Kanady, przekonuje, iż obrona ma sens: – Każdego dnia uświadamiamy sobie, iż żyjemy w erze rywalizacji wielkich mocarstw. Że porządek oparty na regułach zanika. Że silni mogą robić, co mogą, a słabi muszą cierpieć, ile muszą (…). W obliczu tej logiki kraje mają silną tendencję do ulegania pokusom. Dostosowywania się. Unikania kłopotów. Liczenia na to, iż posłuszeństwo zapewni bezpieczeństwo. Nie, nie zapewni.
- Strona główna
- Polityka światowa
- Trump przejął Davos. Jeden człowiek, globalny chaos
Powiązane
Trump odwraca uwagę. "Może tego pożałować"
1 godzina temu
DEMONSTARCJE POD ARESZTEM ICE
1 godzina temu
Polecane
W pułapce
51 minut temu

4 godzin temu









![Krasnystaw. Wpadli prosto w ręce mundurowych. Zuchwała kradzież i nieudana próba oszustwa [FILM]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-krasnystaw-wpadli-prosto-w-rece-mundurowych-zuchwala-kradziez-i-nieudana-proba-oszustwa-film-1769693639.jpg)

