Trump powiedział, iż energia wiatrowa jest dla „głupich ludzi”

5 godzin temu

W przemówieniu wygłoszonym w zeszłym miesiącu w Davos prezydent Donald Trump ostro skrytykował „wiatraki”, nazywając je „przegranymi”, a kraje, które je kupują, nazwał „głupimi ludźmi”. Zaledwie pięć dni później dziewięć państw europejskich podpisało umowę na budowę ogromnego centrum energetyki wiatrowej na Morzu Północnym, w samym sercu europejskiego przemysłu naftowego i gazowego.

Umowa ta — niebędąca bezpośrednią odpowiedzią na deklaratywne przemówienie Trumpa — oferuje Europie ogromne korzyści: może zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne i uniezależnić kontynent od amerykańskiej ropy i gazu w momencie, gdy USA okazują się niestabilnym partnerem.

Europa jest jedną z wielu potęg gospodarczych importujących energię, dla których odnawialne źródła energii są coraz częściej synonimem niezależności energetycznej: Indie gwałtownie stawiają na energię słoneczną, a w Chinach w 2024 r. zainstalowano więcej energii wiatrowej i słonecznej niż wynosiła łączna ilość energii odnawialnej w USA.

Stany Zjednoczone są w zdecydowanym opozycji, stawiając na paliwa kopalne, jednocześnie próbując zablokować projekty wiatrowe i słoneczne . W kwestii energii Stany Zjednoczone są teraz bardziej „sprzymierzone z państwami petrochemicznymi, takimi jak Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Rosja” – powiedział Thijs Van de Graaf, adiunkt polityki międzynarodowej na Uniwersytecie w Gandawie.

Zgodnie ze wspólną deklaracją podpisaną przez Belgię, Danię, Francję, Niemcy, Irlandię, Luksemburg, Holandię, Norwegię i Wielką Brytanię podczas Szczytu Morza Północnego, który odbył się w Niemczech w styczniu, gigantyczny europejski projekt morskiej energetyki wiatrowej będzie „największym na świecie centrum czystej energii”.

Oczekuje się, iż projekt wytworzy 100 gigawatów energii wiatrowej na morzu – wystarczająco dużo, aby zasilić około 50 milionów domów – połączonej z krajami dzięki podmorskich kabli wysokiego napięcia. Projekt ma na celu budowanie odporności energetycznej, dostarczanie niedrogiej energii elektrycznej i zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego.

Europa, w przeciwieństwie do USA, nie dysponuje ogromnymi rezerwami krajowych paliw kopalnych, a ich krajowa produkcja spada. Ogromne złoże gazu w Holandii zostało zamknięte po latach wydobycia, które powodowało trzęsienia ziemi, a wydobycie ze starzejącego się basenu naftowo-gazowego na Morzu Północnym maleje.

Blok importuje w tej chwili prawie 60% swojej energii. Ten poziom zależności „stanowi pewnego rodzaju podatność… na naciski ze strony innych” – powiedziała Louise van Schaik, starsza pracownica naukowa w Clingendael, holenderskim think tanku zajmującym się stosunkami międzynarodowymi. W ciągu ostatnich kilku lat różne państwa wywierały na ten temat silną presję.

Rosja „naprawdę używała gazu jako broni” przeciwko Europie od czasu inwazji na Ukrainę w 2022 roku, powiedział van Schaik. Wraz ze zmniejszeniem przepływu gazu przez Rosję, ceny gwałtownie wzrosły, podnosząc rachunki za energię i przyczyniając się do kryzysu kosztów utrzymania. Europa gwałtownie podjęła działania mające na celu zmniejszenie zależności od Rosji, ale zamiast dywersyfikacji, zamieniła zależność od Rosji na zależność od Stanów Zjednoczonych, powiedział van Schaik. Prawie 60% europejskiego importu skroplonego gazu ziemnego w 2025 roku będzie pochodzić ze Stanów Zjednoczonych.

Rozwój amerykańskiego LNG zasilającego Europę stanowił istotną alternatywę dla rosyjskiego gazu, ale naraził również Unię na zmienne ceny gazu ziemnego, które mogą wzrosnąć w przypadku większego popytu. „Zaobserwowaliśmy wiele realnych skutków gospodarczych wynikających z braku taniego rosyjskiego gazu i przejścia na LNG, które było o wiele droższe” – powiedziała Linda Kalcher, założycielka unijnego think tanku Strategic Perspectives.

Co więcej, choć kilka lat temu poleganie na Stanach Zjednoczonych mogło wydawać się bezpieczne, pod rządami administracji Trumpa, która nie waha się wykorzystywać swojej potęgi gospodarczej zarówno przeciwko wrogom, jak i sojusznikom, staje się to coraz bardziej niepewne.

Latem ubiegłego roku, gdy Trump zaostrzył groźby wprowadzenia ceł, Europa zobowiązała się kupować amerykańską ropę, gaz i energię jądrową o wartości 250 miliardów dolarów rocznie przez następne trzy lata — to ponad trzy razy więcej niż w tej chwili importuje z USA.

W październiku administracja Trumpa przyczyniła się do porzucenia planów branży żeglugowej dotyczących „pierwszego na świecie globalnego podatku węglowego”, a w listopadzie opublikowała strategię bezpieczeństwa narodowego, w której ostro skrytykowała europejską politykę czystej energii i wyraźnie stwierdziła, iż ​​zwiększenie eksportu energii ze Stanów Zjednoczonych „ umożliwia nam projekcję siły”.

Ale żądania Trumpa dotyczące przejęcia Grenlandii – z krótkotrwałymi obawami, iż rozważy użycie siły militarnej, by ją zdobyć – były prawdziwym „momentem ożywienia”, powiedział Van de Graaf. Był to ogromny cios dla relacji transatlantyckich.

Stany Zjednoczone stosują „taktykę zastraszania” – powiedziała Jennifer Morgan, była niemiecka wysłanniczka ds. klimatu. „Myślę, iż to po prostu obudziło UE do tego stopnia, iż ​​jest teraz bardzo zależna i podatna na wpływy innego przywódcy” – dodała.

Eksperci w rozmowie z CNN twierdzą, iż czysta energia oferuje drogę od uzależnienia od USA do bezpieczeństwa energetycznego. Kontynent ma jej pod dostatkiem, od skąpanego w słońcu południa po wietrzną północ. Morze Północne, z płytkimi wodami i porywistym klimatem, jest „najbardziej obiecującym obszarem na świecie” dla morskiej energetyki wiatrowej, powiedział Van de Graaf.

Energia wiatrowa i słoneczna wygenerowały 30% energii elektrycznej w Unii Europejskiej w 2025 roku, po raz pierwszy wyprzedzając paliwa kopalne. Dominuje energia wiatrowa, generując 19% energii elektrycznej w UE w zeszłym roku. „Nie można już mówić o tych źródłach energii jako o alternatywach; to nowy filar naszego zaopatrzenia w energię elektryczną” – powiedział Van de Graaf.

Globalnie sektor energii odnawialnej stoi w obliczu wyzwań: surowce i siła robocza są droższe, poziom inwestycji spada, a w USA Trump próbuje – jak dotąd bezskutecznie – zablokować projekty wiatrowe, co jeszcze bardziej podkopuje zaufanie inwestorów. Jednak europejska umowa dotycząca morskiej energetyki wiatrowej ma na celu obniżenie kosztów dzięki swojej ogromnej skali i naciskowi na połączenia między krajami.

Sposób, w jaki Europa myśli o czystej energii, uległ zmianie, powiedziała Morgan. Kiedyś chodziło o politykę klimatyczną, teraz o koszty i politykę. Energia odnawialna „zmieniła ekonomię”, dodała. „Zmieniła gospodarkę polityczną”.

Administracja Trumpa, odwracając się od czystej energii i podwajając inwestycje w paliwa kopalne, przyspiesza ten ruch na rzecz czystej energii po drugiej stronie Atlantyku, powiedział Van de Graaf. „Pomimo całej swojej retoryki, (Trump) w rzeczywistości wyświadcza branży odnawialnych źródeł energii przysługę”.

Idź do oryginalnego materiału