Trump podsumował rok prezydentury. Ogłosił „złoty wiek” Ameryki

5 godzin temu

Donald Trump w swoim orędziu o stanie państwa stwierdził, iż po roku sprawowania urzędu Stany Zjednoczone odzyskały dawną siłę i wkroczyły w okres wyjątkowego rozkwitu. Podkreślił, iż w ciągu zaledwie dwunastu miesięcy jego administracja przeprowadziła bezprecedensowe zmiany i doprowadziła do historycznego przełomu.

Nigdy nie wrócimy do tego, co było jeszcze niedawno – podkreślił.

Odwołując się do zapowiedzi z przemówienia inauguracyjnego o nadejściu nowej ery prosperity, zaznaczył, iż obiecywany złoty wiek właśnie stał się rzeczywistością.

W dalszej części wystąpienia Trump skoncentrował się głównie na – w jego ocenie – bardzo dobrej sytuacji gospodarczej kraju. Utrzymywał, niezgodnie z rzeczywistością, iż inflacja gwałtownie spada, a jednocześnie (trafnie) wskazywał na niższe ceny paliw w porównaniu z okresem rządów poprzedniej administracji. Po raz kolejny mówił też o rzekomych deklaracjach inwestycyjnych zagranicznych firm sięgających 18 bilionów dolarów, choć suma ta obejmuje także zapowiedzi złożone jeszcze przed objęciem przez niego urzędu.

Imigranci są winni

Odpowiedzialnością za wzrost kosztów utrzymania obarczał Partię Demokratyczną, zwracając się bezpośrednio do przedstawicieli opozycji i przypisując im winę za obecną sytuację. Winą za rosnące ceny obciążał również imigrantów, twierdząc, iż ich napływ sprzyja nieuczciwym praktykom i bezprawiu, a także przekłada się na wyższe koszty życia w Stanach Zjednoczonych.

Zajmiemy się tym problemem – dodał Trump.

W dalszej części wystąpienia prezydent USA zwrócił się do obecnych na sali z prośbą, aby wstali ci, którzy uważają, iż państwo powinno w pierwszej kolejności troszczyć się o obywateli Stanów Zjednoczonych, a nie osoby przebywające w kraju nielegalnie. Gdy przedstawiciele Demokratów pozostali na swoich miejscach, zarzucił im brak wstydu. Opozycję oskarżał również o manipulacje wyborcze, przekonując, iż to dlatego sprzeciwia się zmianom wymagającym od głosujących okazywania dokumentów tożsamości.

Trump akcentował też znaczące ograniczenie napływu migrantów oraz – jak twierdził – najniższy od stulecia poziom przestępczości. Zapowiedział ponadto zdecydowane obniżki kosztów opieki zdrowotnej i poinformował o porozumieniu z firmami technologicznymi, które mają rekompensować wzrost cen energii w miejscach budowy centrów danych przeznaczonych do rozwoju sztucznej inteligencji.

Trump o Iranie

W segmencie dotyczącym spraw międzynarodowych Trump skupił się przede wszystkim na zagrożeniu ze strony Iranu. Mówiąc o relacjach z Teheranem, deklarował gotowość do rozwiązania sporów na drodze dyplomacji. Jednocześnie stanowczo podkreślił, iż nie dopuści, by irańskie władze weszły w posiadanie broni atomowej, zaznaczając, iż mimo ostrzeżeń ze strony USA Iran kontynuuje rozwój swojego potencjału militarnego, w tym program rakiet balistycznych.

Prezydent zaznaczył, iż nie pozwoli, by państwo, które określa jako czołowego sponsora terroryzmu na świecie, zdobyło broń nuklearną.

Idź do oryginalnego materiału