Donald Trump znów pokazuje, iż jego nacjonalistyczna obsesja nie zna granic – ani geograficznych, ani gospodarczych. Jako urzędujący prezydent USA zdecydował o nałożeniu 20-procentowych ceł na towary z Polski, co jest ciosem wymierzonym prosto w serce polskiego eksportu. Co na to posłowie Kaczyńskiego i różni zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości? Zamiast bronić interesu Polski, biją brawo. Serio. Cieszą się, iż amerykański prezydent niszczy polskie firmy. Trudno o lepszy symbol politycznego upadku.
Decyzja Trumpa oznacza katastrofę dla tysięcy przedsiębiorstw w Polsce. Branże, które przez lata budowały swoją pozycję na rynku amerykańskim – producenci mebli, sprzętu AGD, części samochodowych, a także rolnicy i przetwórcy żywności – już dziś liczą straty. Zamówienia są anulowane, kontrakty zrywają się z dnia na dzień, a amerykańscy importerzy przerzucają się na tańsze rynki. Efekt? Fala zwolnień, bankructwa i dramat tysięcy pracowników. Polacy, którzy swoją ciężką pracą budowali konkurencyjność naszych firm, dziś mogą jedynie bezradnie patrzeć, jak ich miejsca pracy padają ofiarą decyzji polityków, którzy w imię ideologicznej lojalności zapomnieli, komu mają służyć.
Tymczasem posłowie Kaczyńskiego i ludzie popierający PiS, zamiast stawać w obronie rodzimych przedsiębiorców, ślą do Trumpa gratulacje. Z rozbrajającą beztroską i żenującą uległością opowiadają o „potrzebie silnego przywództwa” i „ochronie interesów Zachodu”. Ani słowa o interesie Polski. Ani słowa o dramacie tysięcy rodzin. Ich postawa to zdrada interesów narodowych w czystej postaci, ubrana w patriotyczne frazesy i partyjną ślepotę.
Prawda jest brutalna – PiS nie rozumie współczesnej gospodarki. Nie rozumie, iż polska siła to eksport, kooperacja i konkurencyjność. Gdy polskie firmy padają pod ciężarem amerykańskich ceł, politycy tej partii klaszczą, jakby ktoś właśnie wręczył im medal. A to, co naprawdę im się należy, to najwyżej polityczny rachunek za zniszczenie zaufania, pracy i wysiłku tysięcy Polaków.
Niech jeszcze Trump nałoży cła na Narnię, Marsa i Hogwart. PiS równie będzie się cieszył. Co za idioci!