Rasistowskie nagranie i ostra reakcja opinii publicznej
Kontrowersyjny klip pojawił się na koncie Donalda Trumpa na platformie Truth Social w czwartek 5 lutego późnym wieczorem czasu lokalnego. Wideo, wygenerowane przy użyciu sztucznej inteligencji, przedstawiało Baracka i Michelle Obamów jako małpy. Nagranie zostało usunięte po około 12 godzinach, już w trakcie Miesiąca Historii Czarnych Amerykanów. Krytycy zwracali uwagę, iż uderza ono w pierwszego czarnoskórego prezydenta USA i jego żonę.
REKLAMA
Trump: "Nie zrobiłem nic złego"
Zapytany w piątek, czy zamierza przeprosić za publikację, Trump odpowiedział krótko. - Nie, nie popełniłem błędu - stwierdził. Prezydent tłumaczył, iż widział jedynie początek materiału i nie był świadomy, co znajduje się na jego końcu, a wpis był "bardzo mocny z punktu widzenia oszustw wyborczych". - Spojrzałem na początek. Był w porządku. Nikt nie wiedział, co jest na końcu - mówił dziennikarzom na pokładzie Air Force One. - Dałem to do obejrzenia ludziom, zakładam, iż ktoś tego nie zrobił - zauważył. Dodał też, iż gdyby ktoś dokładnie obejrzał nagranie przed publikacją, "miałby dość rozsądku, by je zdjąć". Trump w rozmowie z mediami stwierdził również, iż jest "najmniej rasistowskim prezydentem od bardzo długiego czasu". Swego czasu mówił nawet, iż jest "najmniej rasistowską osobą na świecie".
Zobacz wideo Giorgia Meloni niewątpliwie ma charyzmę, którą zdobywa Trumpa
Chaos w Białym Domu i naciski ze strony Republikanów
Według źródeł Axios publikacja wywołała poważne zamieszanie w Białym Domu. Część urzędników broniła prezydenta, podczas gdy inni odbierali telefony od republikańskich polityków, którzy naciskali na natychmiastowe usunięcie nagrania. Oficjalnie Biały Dom początkowo bagatelizował sprawę, określając krytykę jako "fałszywe oburzenie". Rzeczniczka Karoline Leavitt tłumaczyła, iż był to "internetowy mem", przedstawiający Trumpa jako "króla dżungli", a Demokratów jako postacie z "Króla Lwa", choć w "Królu Lwie" nie ma postaci małp naczelnych. Jednocześnie administracja nie wyjaśniła, dlaczego - po kilku godzinach obrony wpisu - nagranie jednak zniknęło z konta prezydenta.
Reakcje na wideo. "Odrażające i nie do obrony"
Senator Tim Scott, jedyny czarnoskóry republikanin w Senacie, nazwał publikację "najbardziej rasistowską rzeczą, jaką widziałem z tego Białego Domu". Trump twierdzi jednak, iż rozmawiał ze Scottem, a ten "w pełni zrozumiał sytuację". Zdecydowanie ostrzejszy był szef NAACP (założone przed ponad wiekiem Krajowe Stowarzyszenie na rzecz Popierania Ludności Kolorowej) Derrick Johnson. - Wideo Donalda Trumpa jest jawnie rasistowskie, odrażające i absolutnie nie do obrony - powiedział. Fundacja Obamy nie skomentowała sprawy, a Barack i Michelle Obama nie odnieśli się do nagrania.
Czytaj także: Trump doczekał się muralu na igrzyskach. Raczej nie będzie zadowolony
Źródła:The White House, Axios

8 godzin temu












