Irański reżim wcale nie upadł, tymczasem w różnych lokalnych wyborach USA dochodziło już do pogromów kandydatów obozu Republikanów, tracących całe poparcie, jakie wypracowali w ostatnich latach. Splot tych czynników, zdaniem amerykanisty Rafała Michalskiego, skłonił prezydenta Donalda Trumpa do zmiany podejścia wobec konfliktu z Iranem i zwrotu w stronę deeskalacji.