– Ja nie chcę gęstej krwi przepływającej przez moje serce. Chcę ładnej, rzadkiej krwi – wyznał Donald Trump. To dlatego prezydent USA nałogowo łyka aspirynę. Trump to smakosz aspiryny Media coraz częściej piszą o zdrowiu prezydenta USA, co nie powinno dziwić: po kadencji Joe Bidena to oczywiste, iż Amerykanie obawiają się, czy 79-letni Donald Trump też nie zakończy tej kadencji z demencją. Albo i gorzej – nie dotrwa do jej końca. Dziennikarze twierdzą, iż amerykańska głowa państwa przysypia podczas spotkań, co gorzej się porusza, do tego na dłoniach Trumpa zauważono dziwne siniaki. Sam prezydent broni się, twierdzi, iż to nie prawda, a do tego dba o stan zdrowia i regularnie sięga po 325 mg aspiryny. Tyle iż i to powinno dziwić, gdyż seniorom zaleca się ok. 80 mg aspiryny, a nie takie końskie dawki! Chce mieć rzadką krew! Trump przez cały czas nie daje za wygraną i w ostatnim wywiadzie powiedział, iż aspiryna jest dobra na rozrzedzanie krwi. – Ja nie chcę gęstej krwi przepływającej przez moje serce. Chcę ładnej, rzadkiej krwi przepływającej przez moje serce. Czy to ma sens? – powiedział. Wcześniej Biały Dom wyjaśniał, iż siniaki na dłoniach prezydenta to efekt tego, iż ten często ściska… dłonie. Dopiero jesienią tego roku