W jednym z najbardziej reprezentacyjnych miejsc w Waszyngtonie stanęła złota rzeźba Donalda Trumpa i Jeffreya Epsteina. Statua przedstawia kultową scenę ze słynnego filmu "Titanic", kiedy to para głównych bohaterów czule obejmowała się na dziobie statku.
Trump i Epstein jak bohaterowie "Titanica". Nowa rzeźba w Waszyngtonie

Rzeźba zatytułowana "Król życia" pojawiła się 10 marca w National Mall, czyli jednej z największych atrakcji turystycznych stolicy Stanów Zjednoczonych. Miejsce to jest corocznie odwiedzane przez dziesiątki milionów turystów.
Mierząca ponad 3,5 metra wysokości, złota rzeźba przedstawia Donalda Trumpa obejmującego Jeffreya Epsteina, który stoi z rozpostartymi rękami.
Trump i Epstein jak bohaterowie "Titanica"
Jest to nawiązanie do kultowej sceny z filmu "Titanic", kiedy to główni bohaterowie grani przez Kate Winslet i Leonardo di Caprio, przytulali się na dziobie płynącego przez ocean statku.
ZOBACZ: Polskie śledztwo ws. afery Epsteina. Ruch prokuratury, w tle handel ludźmi
Autorzy rzeźby sugerują, iż upamiętnia ona "więź między Donaldem Trumpem a Jeffreyem Epsteinem".
"Tragiczna historia miłosna Jacka i Rose opierała się na luksusowych podróżach, hucznych imprezach i sekretnym szkicowaniu aktów. Pomnik ten upamiętnia więź między Donaldem Trumpem a Jeffreyem Epsteinem, przyjaźń opartą na luksusowych podróżach, hucznych imprezach i sekretnym szkicowaniu aktów" - czytamy na tabliczce zamontowanej na monumencie.
Amerykańskie media sugerują, iż rzeźba jest sprawką grupy The Secret Handshake. To właśnie ta organizacja stała za inną rzeźbą, która we wrześniu 2025 roku pojawiła się w tym samym miejscu.
ZOBACZ: Korespondował z Epsteinem. "Obalę papieża Franciszka"
Bohaterami tamtego monumentu zatytułowanego "Najlepsi przyjaciele na zawsze" również byli Trump i Epstein, którzy w tanecznym korku trzymali się za ręce.
Amerykański finansista Jeffrey Epstein został znaleziony martwy w celi nowojorskiego więzienia 10 sierpnia 2019 roku, gdzie czekał na swój proces ws. wykorzystywanie seksualnego nieletnich. Jako oficjalną przyczynę śmierci 66-letniego miliardera podano samobójstwo.
ZOBACZ: Bill Clinton zeznaje w sprawie Epsteina. "Wiem, co widziałem i czego nie widziałem"
Po niedawnym ujawnieniu przez Departament Sprawiedliwości USA akt sprawy Epsteina na nowo rozgorzała dyskusja na temat jego powiązań z największymi nazwiskami światowej polityki, biznesu, nauki i kultury.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


2 godzin temu







