Donald Trump coraz częściej nie potrafi opanować nerwów. Tym razem prezydent USA stracił panowanie nad sobą na oczach kamer po krótkim pytaniu jednego z dziennikarzy. Z Trumpem coraz gorzej Donald Trump od początku swojej drugiej bardzo gwałtownie się „odpala”, mając w nosie powagę swojego urzędu, konwenanse, obecność kamer czy po prostu kulturę osobistą. Prezydent USA obraża dziennikarki, politycznych przeciwników, z każdego zdania, które wypowiada wylewa się buta, chamstwo i bezczelność. Opalony prezydent USA myśli, iż jest władcą świata, a inne, gorsze państwa i ich władze powinny kłaniać mu się w pas. No i przyznać Pokojową Nagrodę Nobla. Z każdej miny, każdego zdania i każdej pozy Trumpa bije narcyzm i megalomania. I jeszcze te nerwy. Przykłady z ostatnich miesięcy? Trump potrafił obrazić dziennikarkę CBS News, bo nie spodobało mu się zadane pytanie. – Zadajesz takie pytania, bo jesteś głupia – wypalił do Nancy Cordes. Gdy w listopadzie pytanie zadała mu reporterka serwisu Bloomberg News, również ją obraził. – Cicho. Cicho świnko – usłyszała dziennikarka, gdy zapytała o sprawę przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina. Innym razem prezydent USA dostał białej gorączki, bo w artykule New York Times przeczytał, iż się starzeje. Trump nazwał nowojorski dziennik „tanią szmatą” i „wrogiem ludu”, a jego dziennikarkę