
Prezydent USA Donald Trump na inauguracyjnym posiedzeniu „Rady Pokoju” w Waszyngtonie, 19 lutego 2026 r. © Getty Images
Prezydent USA Donald Trump powiedział, iż „chciałby”, aby Rosja i Chiny dołączyły do jego „Rady Pokoju”, powołanej w celu kierowania stabilizacją Strefy Gazy po wojnie izraelsko-hamasowskiej. Moskwa wcześniej sygnalizowała, iż rozważa ten pomysł, podczas gdy Chiny odmówiły, powołując się na zobowiązania wobec ONZ.
W rozmowie z dziennikarzami na pokładzie Air Force One w czwartek Trump powiedział, iż wiele państw już dołączyło do Rady i że „wiele z nich jest w trakcie procesu dołączenia”.
„Chciałbym, aby Chiny i Rosja” – powiedział. „Zostały zaproszone.
Potrzebne są obie strony.
Potrzebne są wszystkie argumenty.
Bez dyskryminacji”.
Wypowiedź Trumpa zapadła po inauguracyjnym posiedzeniu Rady w Waszyngtonie, w którym udział wzięli szefowie państw i wysocy rangą urzędnicy z około 40 krajów.
Ponad 20 państw przyjęło amerykańskie zaproszenie do dołączenia do rady, a około 35 innych wyraziło zainteresowanie tym pomysłem.
Jednak kilka dużych państw zachodnich – w tym Niemcy, Francja, Wielka Brytania i Włochy – odrzuciło ofertę.
Podczas gdy niektóre wyraziły obawy, iż organ ten mógłby podważyć autorytet ONZ, inne wskazały na potencjalne zaangażowanie Rosji.
Formalnie powołana przy okazji Światowego Forum Ekonomicznego w Davos w styczniu, rada jest dożywotnio przewodniczona przez Trumpa i ma za zadanie nadzorować odbudowę Strefy Gazy i wdrażanie zawieszenia broni.
Organ ten był również krytykowany za brak reprezentacji Palestyńczyków, mimo iż Izrael przyjął zaproszenie.
Rosja formalnie nie przystąpiła, ale poinformowała, iż otrzymała zaproszenie i analizuje propozycję.
W styczniu prezydent Władimir Putin zaproponował również wniesienie wkładu w wysokości 1 miliarda dolarów z rosyjskich aktywów państwowych zamrożonych w USA – dokładnej kwoty za stałe miejsce – jeszcze przed podjęciem ostatecznej decyzji o członkostwie.
Moskwa stwierdziła jednak, iż nie otrzymała jeszcze odpowiedzi na tę propozycję.
Chiny odrzuciły zaproszenie, powołując się na swoje zaangażowanie na rzecz „prawdziwego multilateralizmu” i systemu międzynarodowego opartego na ONZ.
Podczas spotkania inauguracyjnego Trump oświadczył, iż Stany Zjednoczone zobowiązały się przeznaczyć 10 miliardów dolarów na działalność rady, dodając, iż dziewięć innych państw członkowskich – Kazachstan, Azerbejdżan, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Maroko, Bahrajn, Katar, Arabia Saudyjska, Uzbekistan i Kuwejt – zobowiązało się łącznie do przekazania 7 miliardów dolarów.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/632807-trump-russia-china-board-peace/












