Trump bogiem

andrzej-aci.blogspot.com 2 tygodni temu

Dlatego mam alergię na na afiszowanie się ze swoją wiarą przez polityków - nie tylko amerykańskich.


Bardzo cenię, gdy każdy, choćby polityk, codziennie żyje swoją wiarą.

Jeśli tak faktycznie jest, wcale nie musi o tym głośno mówić. Nie musi pobożnie klęczeć w w światłach jupiterów. Nie musi siedzieć w pierwszych ławkach kościołów i przyjaźnić się z biskupami.


Gdy wiara polityka staje się publiczna, jest eksponowana i stawiana na świeczniku, przekroczenie II Przykazania Bożego jest już bardzo łatwe. W tym przypadku może mieć miejsce wykorzystywanie wiary, religii, Boga do celów politycznych.


Powyższe nie dotyczy Trumpa. U niego zdecydowanie wchodzi w grę I Przykazanie Boże. On robi bogiem samego siebie.

A to zawsze jest niebezpieczne. Szczególnie dla jego wyznawców.

Oraz dla tych, którzy nie odróżniają wiary od jej zaprzeczenia




Idź do oryginalnego materiału