Transparentność po Pionkowsku. Dokumenty w sprawie „Kasyna” są, ale odpowiedzi nie ma

pionki24.pl 2 miesięcy temu
Zdjęcie: Transparentność po Pionkowsku. Dokumenty w sprawie „Kasyna” są


Remont zakończony. Pieniądze prawdopodobnie wypłacone. Inwestycja prawdopodobnie rozliczona. Tak przynajmniej wynika z oficjalnych komunikatów Urzędu Miasta Pionki. Kiedy jednak ktoś prosi o dokumenty potwierdzające te fakty, nagle okazuje się, iż sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana. Dokumenty trzeba analizować, sprawdzać, weryfikować. A na odpowiedź trzeba poczekać… blisko dwa miesiące. I w tym miejscu pojawia się pytanie: gdzie jest ta zapowiadana transparentność?

Prosty wniosek, proste pytania

26 lutego redakcja Pionki24 złożyła wniosek o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej remontu pokrycia dachowego zabytkowego budynku dawnego Centrum Aktywności Lokalnej przy ul. Zakładowej. Z ogłoszenia opublikowanego przez urząd wynika jasno: inwestycja została wykonana, zakończona 15 grudnia 2025 roku, a łączna wartość wynagrodzenia to kwota 577 520,39 zł. Skoro tak, to naturalne było pytanie o dokumenty potwierdzające te fakty.

We wniosku pojawiły się bardzo podstawowe kwestie:
– kto podpisał odbiór robót,
– czy sporządzono protokół odbioru końcowego,
– czy teren budowy został uporządkowany,
– czy naliczono kary umowne,
– na jakiej podstawie wypłacono pieniądze.

Nic nadzwyczajnego. To standardowa dokumentacja każdej publicznej inwestycji.

I nagle zaczynają się schody

Ustawa o dostępie do informacji publicznej jest w tej kwestii bardzo prosta. Urząd ma 14 dni na odpowiedź. Tymczasem 9 marca przyszło pismo z magistratu podpisane przez burmistrza Łukasza Miśkiewicza. I już po pierwszych zdaniach wiadomo było, iż odpowiedzi gwałtownie nie będzie. Urząd poinformował, iż udzielenie odpowiedzi w ustawowym terminie nie jest możliwe. Dlaczego? Bo dokumentów jest dużo. Bo trzeba je analizować. Bo znajdują się w różnych komórkach organizacyjnych urzędu.

W piśmie czytamy, iż konieczna jest „szczegółowa analiza dokumentacji znajdującej się w zasobach urzędu oraz weryfikacja danych w komórkach organizacyjnych”. Brzmi poważnie. Tylko iż mówimy o inwestycji, która według urzędu została zakończona kilka miesięcy temu.

Transparentność… ale później

Kulminacja pisma znajduje się na drugiej stronie. Tam pojawia się konkretna data. Urząd wyznacza nowy termin odpowiedzi na 27 kwietnia 2026 roku. Czyli w praktyce na udostępnienie podstawowych dokumentów dotyczących zakończonej inwestycji magistrat potrzebuje nawet, albo „aż” blisko dwóch miesięcy. I tu właśnie zaczyna się prawdziwy problem.

Bo transparentność w administracji publicznej nie polega na tym, iż dokumenty są gdzieś w urzędowych szafach. Transparentność polega na tym, iż gdy ktoś o nie pyta, urząd pokazuje je bez zbędnej zwłoki. Dokumenty, które powinny już leżeć w teczce. Jeżeli inwestycja została odebrana i rozliczona, to dokumenty takie jak protokół odbioru robót, faktury, dokument przekazania terenu budowy powinny znajdować się w dokumentacji sprawy. Nie trzeba ich tworzyć. Nie trzeba ich analizować. Nie trzeba ich szukać miesiącami. Wystarczy je udostępnić.

Dlatego trudno oprzeć się wrażeniu, iż zamiast prostej odpowiedzi pojawiła się urzędowa procedura, która ma przede wszystkim… kupić czas.

Pytanie, które pozostaje

Sprawa remontu dachu w dawnym Centrum Aktywności Lokalnej jest w gruncie rzeczy drobna. W skali budżetu miasta to niewielka inwestycja. Ale właśnie na takich sprawach najlepiej widać, jak działa transparentność w praktyce. Bo o ile choćby przy stosunkowo niewielkiej inwestycji urząd potrzebuje dwóch miesięcy, aby pokazać podstawowe dokumenty, to pojawia się pytanie znacznie poważniejsze: czy transparentność w pionkowskim magistracie jest realną zasadą działania, czy tylko hasłem powtarzanym przy okazji konferencji i wystąpień?

Na odpowiedź, jak wynika z pisma burmistrza, trzeba poczekać do 27 kwietnia. Do sprawy wrócimy.

Idź do oryginalnego materiału