17-letni chłopak zginął w tragicznych okolicznościach na torowisku w Pile w województwie wielkopolskim. Nastolatek wszedł na stojące wagony towarowe i zaczął iść po ich dachach. W pewnym momencie spadł na ziemię. Mimo trwającej ponad 40 minut reanimacji, jego życia nie udało się uratować. Prawdopodobną przyczyną tragedii było porażenie prądem.