Tragedia na Węgrzech. Sąd zdecydował ws. kierowcy autokaru. „Jak usłyszałem…”

1 dzień temu
Węgierski sąd podjął decyzję ws. kierowcy autokaru, który prowadził autokar z pielgrzymami. Obrońca mężczyzny potwierdził doniesienia o areszcie dla mężczyzny. Tragiczny wypadek na Węgrzech W nocy z 15 na 16 sierpnia miał na Węgrzech miejsce tragiczny wypadek polskiego autokaru. Pojazdem podróżowało 59 osób – 57 pasażerów i dwóch kierowców. Wracali z pielgrzymki do Medjugorja w Bośni i Hercegowinie. W niedzielę rano powinni wrócić do domu, ale niestety doszło do wypadku. Około godziny 1 w nocy autokar zjechał z drogi i wpadł do przydrożnego rowu. 12 osób zginęło, co najmniej 10 jest poważnie rannych. Ranni zostali przewiezieni do szpitali w Miszkolcu, Egerze, Debreczynie oraz Nyíregyháza. Jak doszło do wypadku? Według wstępnych ustaleń, kierowca mógł zasnąć za kierownicą. Mężczyzna został zatrzymany, a węgierska policja wszczęła przeciw niemu postępowanie. Jak przekazał rzecznik policji okręgu Borsod-Abaúj-Zemplén Rudolf Varga, zarzuca mu się nieumyślne spowodowanie śmiertelnego wypadku o charakterze masowym. – Przesłuchaliśmy kierowcę w charakterze podejrzanego z powodu uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa polegającego na nieumyślnym spowodowaniu wypadku drogowego skutkującego katastrofą masową ze skutkiem śmiertelnym – przekazał portalowi WP Attila Janasóczki. Kierowca został zbadany – podczas jazdy był trzeźwy. Sąd zdecydował. Areszt dla kierowcy – W przypadku kierowcy nie stwierdzono, aby prowadził on autobus pod wpływem alkoholu lub
Idź do oryginalnego materiału