Tomasz Szmydt, Marcin Romanowski, Zbigniew Ziobro. Oni uciekli przed sądem pod skrzydła Putina

2 godzin temu
Zdjęcie: Tomasz Szmydt, Marcin Romanowski, Zbigniew Ziobro. Oni uciekli przed sądem pod skrzydła Putina


Tomasz Szmydt, Marcin Romanowski, Zbigniew Ziobro uciekli do zwolenników Putina. Przez lata słyszeliśmy, iż od nich „uczciwi nie mają się czego bać”, iż „państwo jest silne”, a „sprawiedliwość wreszcie działa”. Dziś te same hasła brzmią jak gorzki żart, gdy spojrzy się na listę nazwisk, które w kluczowym momencie… zniknęły z kraju.

Tomasz Szmydt. Były sędzia, który zamiast tłumaczyć się przed polskimi instytucjami, wybrał ucieczkę na Białoruś do Łukaszenki i publiczne występy w reżimowych mediach. Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości, który w chwili narastających problemów prawnych znalazł się poza Polską, na Węgrzech, u Orbana, wielkiego zwolennika Putina. Zbigniew Ziobro, wiceprezes PiS i były minister sprawiedliwości, również pojechał do przyjaciela Rosjan i dostał tam azyl. To są zdrajcy.

To s ludzie systemu PiS, który przez lata pouczał Polaków o moralności, praworządności i twardej ręce państwa. To architekci narracji, w której sądy miały być „rozliczane”, a przestępcy „wreszcie karani”. Gdy tylko zagroziło im więzienie za ich afery, złodziejstwa, przekręty czy szpiegostwo (Szmydt), uciekli. Do kogo? Do ludzi Putina. To wiele mówi o Ziobrze, Romanowskim czy właśnie Szmydcie.

Ci ludzie nie pojechali do przyjaciół Putina przypadkowo.

Idź do oryginalnego materiału