Czy człowiek, którego podwładni kreślą jako dręczyciela, a może choćby molestującego, może pełnić rolę autorytetu w kwestiach najwyższych wartości, takich jak wolność czy demokracja? Z drugiej strony – czy kogoś, kto dopuszczał się mobbingu, powinien spotkać całkowity ostracyzm?
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Tomasz Lis – unieważnić czy osądzić?
Powiązane
"Twoje słowa, byku?". Morawiecki wbił szpilę Tuskowi
17 minut temu
„Prosto z piekła. Edycja kolorowa”: Barwy Whitechapel
23 minut temu
Szef CIA potajemnie w Polsce. Spotkał się z ministrami
25 minut temu
Zamieszanie w Polsce 2050. "Nic nie wiem"
35 minut temu
Polecane
Pałką teleskopową zdemolował lokal
18 minut temu

3 lat temu


![Opiekunka jednego z olsztyńskich żłobków winna znęcania się nad dziećmi. Jakie konsekwencje poniesie? [WIDEO]](https://static.olsztyn.com.pl/static/articles_photos/45/45913/662798346f4305dda2cb22685005ecdf.jpg)




