Memy i przeróbki polskich komedii zalały sieć. Powód? Karol Nawrocki i jego szarża na reportera TVN24. Ostrzegamy: ze śmiechu rozboli was brzuch! Nadepnął Nawrockiemu na odcisk Karol Nawrocki gwałtownie oswoił się z rolą prezydenta, na którą namaścił go Jarosław Kaczyński i już bardzo pewnie czuje się w Pałacu Prezydenckim. Objawia się to w pokrzykiwaniu podczas wystąpień na uroczystościach, pouczaniu premiera i jego ministrów albo aplikowaniu sobie snusa w miejscach publicznych bez żadnego skrępowania. Były prezes IPN bardzo lubi mówić o sobie w trzeciej osobie i podkreślać, iż jest prezydentem. W poniedziałek 23 marca znowu byliśmy świadkami tego typu sytuacji. Co więcej, wyraźnie zdenerwowany prezydent ruszył do dziennikarza TVN24, bo nie spodobało mu się zadane pytanie. Całe szczęście, iż skończyło się tylko na pouczeniu werbalnym. W końcu wszyscy znamy leśno-kibolską przeszłość Nawrockiego. – Panie Prezydencie, czy panu już nie przeszkadza zażyłość Viktora Orbana z Władimirem Putinem? – zapytał dziennikarz, gdy konferencja prasowa związana z Dniem Przyjaźni Polsko-Węgierskiej już dobiegała końca. To odpaliło Nawrockiego. – Pan nie słuchał, co ja myślę o Władimirze Putinie? Robiliście materiały, iż mnie ściga Putin? Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski. Mówię do pana, panie redaktorze. Władimir Putin to zbrodniarz, rozumie pan redaktor?