To się musiało tak skończyć! Brejza brutalnie zakpił z „zamachu” na Nawrockiego. „Przedawkowanie”

2 dni temu
Prawica żyje opowieścią Karola Nawrockiego o próbie otrucia podczas kampanii wyborczej, które sprawiło, iż aż nim rzucało. Gdy o sprawie dowiedział się Krzysztof Brejza, od razu połączył kropki i wysmażył wpis, który rozsierdzi środowisko prezydenta. Nawrocki opowiedział o próbie otrucia Narracja o zamachu smoleńskim już się przejadła i generalnie nie robi na nikim wrażenia. Ale życiu nie znosi próżni, szczególnie życie prawicowych środowisk, które nie potrafią funkcjonować w świecie bez teorii spiskowych. Ta najnowsza dotyczy rzekomej próby otrucia Karola Nawrockiego. Skąd to wiemy? Nakładem wydawnictwa Biały Kruk ukazała się książka „Skąd się wziął Karol Nawrocki”. To wywiad rzeka prof. Andrzeja Nowaka z prezydentem. Dobrze wam się kojarzy, tego samego Nowaka, który prezentował Nawrockiego jako „kandydata obywatelskiego”, gdy tylko wymyślił go Jarosław Kaczyński. W sieci pojawiły się fragmenty książki, a w jednym z nich Nawrocki opowiada o momencie grozy podczas kampanii wyborczej. I jest to wątek kryminalny! – To było może pięćdziesiąt metrów od miejsca wystąpienia. Kończę mówić i nagle czuję, iż dzieje się ze mną coś bardzo złego. Nagłe osłabienie, jakbym dostał konkretny cios w szczękę. Jakby nagle ktoś wyłączył mi organizm – opowiada o chwilach grozy Nawrocki. Mimo wszystko starał się kontynuować zgodnie z planem. Poprosił Jarosława Dębowskiego o
Idź do oryginalnego materiału