– Marszałek WC – tak o Włodzimierzu Czarzastym powiedział… No właśnie, zgadnijcie. Przedszkolak? Nie. Żulik spod sklepu? Nie. choćby nie Dariusz Matecki czy Miłosz Kłeczek. To chyba oficjalne stanowisko Pałacu Prezydenckiego, bo tak marszałka nazwał rzecznik prezydenta RP Karola Nawrockiego. Rzecznik Nawrockiego nie wyrósł z przedszkola? Karol Nawrocki zapowiadał, iż otworzy się na młodych i będzie słuchał ich głosu, zorganizował choćby całą imprezę w Juracie no i chyba są tego efekty. Wygląda na to, iż prezydent zatrudnił w roli swojego rzecznika przedszkolaka! Przynajmniej tak wynika z wywiadu, który prezydencki rzecznik udzielił w programie „Poranny Ring” Super Expressu. Pomyśleliśmy sobie: fajnie dać szansę dzieciakowi, ale to trochę ryzykowne, bo zaraz wyjdą takie kwiatki, jak przezywanie marszałka Sejmu „WC”. Znacie maluchy, one są bardzo podekscytowane, gdy poznają „zakazane” słowa, takie jak „kupa”. Lubią je prowokacyjnie powtarzać; w swoich oczach są jak mali buntownicy w skórzanych kurtkach i niedopałkiem papierosa w kąciku ust, a my, dorośli, uśmiechamy się pod nosem, bo widzimy komizm sytuacji. No i my też się uśmiechnęliśmy, ale ten uśmiech zrzedł, gdy okazało się, iż rzecznikiem prezydenta nie jest wcale przedszkolak, tylko dorosły chłop. Tak, to wciąż ten nudziarz Rafał Leśkiewicz. No i ten Leśkiewicz, 49-letni facet szczycący się tytułem doktora,