Atak w Waszyngtonie pokazuje pewne zaniedbania, jeżeli chodzi o Secret Service i pozostałe służby amerykańskie - ocenił w Polsat News amerykanista prof. Krzysztof Wasilewski. Według niego dopuszczenie zamachowca tak blisko prezydenta Stanów Zjednoczonych i pozostałych członków administracji "jest czymś, co nie powinno się zdarzyć".
"To nie powinno się zdarzyć". Ekspert o działaniach amerykańskich służb

Według prof. Krzysztof Wasilewskiego, amerykanisty z Politechniki Koszalińskiej, incydent podczas gali Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu, na której uzbrojony napastnik oddał strzały do amerykańskich służb bezpieczeństwa, "rodzi pytania".
- To pokazuje też pewne zaniedbania jeżeli chodzi o Secret Service i pozostałe służby amerykańskie, bo dopuszczenie zamachowca tak blisko prezydenta Stanów Zjednoczonych i pozostałych członków administracji jest czymś, co nie powinno się zdarzyć - ocenił ekspert.
Zauważył, iż wydaje się, iż poszczególne służby "nie do końca ze sobą współpracowały i były świadome tego, co co się dzieje".
"Coś nie gra". Ekspert o ochronie Donalda Trumpa
- W tym przypadku nie udało się zagrozić życiu czy zdrowiu prezydenta, więc można powiedzieć, iż wszystko dobrze się skończyło, ale to jest dowód na to, iż coś nie gra w służbach amerykańskich, dużo zaniedbań, dużo pytań dotyczących sposobu zabezpieczenia - zaznaczył Wasilewski.
ZOBACZ: Polacy na gali z Trumpem. Jest komunikat MSZ
Podkreślił, iż mimo słów Donalda Trumpa, iż "hotel był niezbyt bezpiecznym miejscem jeżeli chodzi o tego typu wydarzenia", podczas wcześniejszych tego typu spotkań nie dochodziło do podobnych zdarzeń. - Wątpię, żeby Donald Trump, jego administracja zrobiły jakąś rewolucję, jeżeli chodzi o własne służby i to jak one funkcjonują - dodał amerykanista.
- Donald Trump będzie chciał to wykorzystać jako potwierdzenie jego słów, iż w amerykańskich miastach jest niebezpiecznie, zwłaszcza w tych rządzonych przez demokratów, a takim jest stolica Stanów Zjednoczonych. Będzie próbował uargumentować czy potwierdzić zasadność jego decyzji o wysłaniu Gwardii Narodowej do niektórych miast i być może nada temu nowe tempo, czyli intensyfikację tych działań - zapowiedział Wasilewski.
"Będzie chciał to wykorzystać". Amerykanista o kolejnych ruchach Trumpa
W ocenie eksperta prezydent USA i jego zwolennicy "skupią się na symbolice tego wydarzenia". - Donald Trump podczas konferencji prasowej, którą zwołał zaraz po zamachu, wskazał główne ramy narracji, czyli to, iż jest bardzo skutecznym politykiem i tacy politycy muszą mierzyć się z zamachami i próbami godzącymi w ich życie i zdrowie. Tak dobrze sobie radzą w swoich obowiązkach, iż ich przeciwnicy będą stosować wszelkie możliwości, aby ich powstrzymać - mówił amerykanista.
ZOBACZ: Atak podczas gali z udziałem Trumpa. Nowe informacje o podejrzanym
- Donald Trump będzie chciał to wykorzystać, żeby odbudować swoją pozycję, bo też musimy pamiętać, iż ostatnie tygodnie, miesiące bardzo mocno nadwyrężyły pozycję prezydenta USA i samej Partii Republikańskiej. W świetle zbliżających się wyborów połówkowych w listopadzie można spodziewać się zwycięstwa Partii Demokratycznej choćby w dwóch izbach Kongresu co jeszcze kilka miesięcy temu było nie do wyobrażenia - wyjaśnił Wasilewski.
- o ile to wydarzenie Donald Trump będzie potrafił przekuć w jakieś symboliczne wydarzenie, które miałoby potwierdzać jego skuteczność, jego dobre rządy, to być może uda mu się odbudować po części swoją pozycję - podkreślił ekspert.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


10 godzin temu










