Bronisław Komorowski krytycznie odniósł się do słów Karola Nawrockiego podczas obchodów Święta Wojska Polskiego. - Prezydent nie powinien odwoływać się do sił wyższych - oceniła była głowa państwa w programie "Prezydenci i premierzy". Były premier Leszek Miller wytknął Nawrockiemu błąd w sprawie dewizy "Bóg, Honor, Ojczyzna".
"To nie jest wina Pana Boga". Były prezydent wbił szpilkę Nawrockiemu

- Prezydent nie powinien odwoływać się do sił wyższych, jeżeli stoją zadania między innymi przed nim, jako zwierzchnikiem sił zbrojnych, aby działać na rzecz wzmocnienia polskiej armii - mówił Bronisław Komorowski w programie "Prezydenci i premierzy".
Przypomnijmy, iż prezydent Karol Nawrocki powiedział, iż na sztandarach Wojska Polskiego od wieków wypisany jest "Bóg, Honor i Ojczyzna", a nie "SAFE".
"To nie jest wina pana Boga". Komorowski odpowiada Nawrockiemu
Nawiązując z kolei do krytycznego stosunku Nawrockiego wobec SAFE, Kormorowski ocenił, iż działania prezydenta miały szkodzić wojsku i ograniczać środki na jego modernizację. - To już nie jest wina Pana Boga, tylko Pana Prezydenta - powiedział.
Do wystąpienia prezydenta odniósł się także Leszek Miller. - Zacznę od takiej drobnej złośliwości - zapowiedział były premier, po czym zwrócił uwagę na historyczne pochodzenie dewizy "Bóg, Honor, Ojczyzna".
ZOBACZ: Rok prezydentury Nawrockiego. Sikorski z "życzeniami", nie obyło się bez przytyków
Jak mówił, wbrew słowom Nawrockiego nie znajduje się ona na wojskowych sztandarach "od wieków", ale pojawiła się w czasie II wojny światowej. - Dobrze, żeby pan prezydent o tym wiedział - skwitował Miller.
Były premier krytycznie ocenił również polityczny wymiar tegorocznych obchodów. Jego zdaniem nie udało się oddzielić Święta Wojska Polskiego od demonstracji siły politycznej.
- To, co się działo między prezydentem a premierem, takie wzajemne uszczypliwości czy wręcz polemika, to jest niepotrzebna polityzacja tak ważnego święta jak Święto Wojska Polskiego. Ja na tym bardzo boleję - powiedział.
"Milczenie jest szansą". Miller znów wbija szpilę Annie Marii Żukowskiej
Pod koniec programu rozmowa zeszła na sytuację w koalicji i opinie Anny Marii Żukowskiej dotyczące Trybunału Konstytucyjnego. Jak wskazywała "Trybunał jest do zaorania" i iż kontrolę konstytucyjności prawa powinien przejąć Sąd Najwyższy. Miller pozwolił sobie wówczas na kąśliwą uwagę pod adresem posłanki Lewicy.
- Ja kiedyś o pani Żukowskiej powiedziałem, iż ona jest dowodem na to, iż nie zawsze milczenie jest złotem. Czasami jest szansą - stwierdził.
Nie był to pierwszy raz, kiedy były premier publicznie wbijał szpilę Żukowskiej. Już we wrześniu 2019 roku, w "Porannej rozmowie" Roberta Mazurka w RMF FM, prowadzący przypominał o ich sporze. Miller miał wówczas pisać, iż nie jest prawdą, iż Żukowska jest jego "osobistym wrogiem", ponieważ "nikim dla niego nie jest".


1 godzina temu












