Przed II wojną światową, jako chłopię nieletnie, ale stanowiące dorobek tzw. „dobrej rodziny”, byłem bez przerwy nawoływany do kulturalnego zachowania. Ładowano we mnie to, co wtedy nieco węziej niż dzisiaj, uznawano za syntezę kultury. Kulturalny chłopiec musiał częściej chodzić do teatru i opery, niż do kina, na nie zawsze umoralniające filmy. Koniecznie powinien być przodującym...
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Tęsknota za kulturą
Powiązane
O ministrze i wydatkach rządu / ALmec_33
32 minut temu
Kolejki po paszporty
54 minut temu
Wjechał autem nad Morskie Oko. Dyrektor TPN zabrał głos
1 godzina temu
Zielone Świątki / Dobromir
2 godzin temu
Polecane
Brat brata
32 minut temu
Hit transferowy. Polski klub zaczyna od mocnego uderzenia
1 godzina temu
UOKiK sprowadzony na ziemię. Rząd przejmuje istotny projekt
1 godzina temu
Cieszyńska Noc Muzeów miała wiele odsłon| ZDJĘCIA
1 godzina temu

1 rok temu










