Częstochowa zyskała nową, szczegółową energetyczną mapę miasta. 20 lutego wieczorem nad miastem odbył się specjalistyczny nalot samolotowy z kamerą termowizyjną.
O czym przeczytasz w informacji prasowej
- jak działa lotnicze badanie termowizyjne sieci ciepłowniczej i dlaczego wykonuje się je wieczorem?
- jakie pierwsze wyniki przyniosła analiza obrazów z nalotu nad Częstochową?
- w jaki sposób dane z termowizji pomagają szybciej wykrywać miejsca potencjalnych awarii i planować modernizacje sieci?
Naloty wykonano w precyzyjnie wybranym momencie. najważniejsze było, aby odbyły się co najmniej dwie godziny po zachodzie słońca, gdy powierzchnia miasta zdąży się wychłodzić. Dzięki temu kamera termowizyjna mogła bez zakłóceń wychwycić różnice temperatur i miejsca, w których ciepło „ucieka” z instalacji.
Sieć ciepłownicza Fortum w Częstochowie ma ok. 183 km długości i obejmuje ponad 1200 węzłów cieplnych. Tak duża infrastruktura wymaga regularnej diagnostyki, aby gwałtownie identyfikować miejsca potencjalnych strat ciepła i zapobiegać awariom.
Samolot Vulcanair P.68C Observer wystartował o 18:12. Przeleciał nad dzielnicami Tysiąclecie, Częstochówka-Parkitka, Śródmieście Trzech Wieszczów, Ostatni Grosz, Raków i Wrzosowiak. Podczas dwugodzinnego lotu powstała szczegółowa mapa termalna Częstochowy, co pozwoliło na połączenie danych o sieci ciepłowniczej Fortum z podkładami mapowym. Na obrazie termowizyjnym widoczne są tzw. hot spoty – miejsca o podwyższonej temperaturze, które mogą wskazywać potencjalne nieszczelności sieci.
Warunki nalotu:
- 3 stopnie Celsjusza,
- brak śniegu,
- wysokość przelotowa: 1188-1250 m,
- wiatr 0,2 – 2,5 km/h.
Na powstałej mapie specjaliści Fortum analizują przede wszystkim charakterystyczne rozlane białe plamy o w linii rurociągów. Mogą one wskazywać miejsca potencjalnych nieszczelności lub awarii.
Efekty analizy pojawiły się bardzo gwałtownie – w ciągu trzech dni od opracowania mapy z nalotów zidentyfikowano trzy awarie sieci ciepłowniczej. – Termowizja z powietrza pozwala nam zobaczyć sieć ciepłowniczą w zupełnie nowy sposób. Dzięki temu możemy szybciej identyfikować miejsca potencjalnych problemów i reagować zanim usterki staną się poważniejsze – mówi Tomasz Adamiok, Manager ds. Kontraktów w Fortum Power and Heat Polska.
Analiza obrazów wymaga jednak doświadczenia i ostrożności w interpretacji. Nie każdy biały punkt na mapie oznacza bowiem awarię. W jednym z przypadków miejsce o wysokiej temperaturze zlokalizowane nad przebiegiem rurociągu okazało się… popularną budką z kebabem.
Wyniki nalotów będą wykorzystywane do planowania dalszych działań diagnostycznych i modernizacyjnych. Na podstawie mapy wytypowano już miejsca potencjalnie awaryjne, które będą w pierwszej kolejności sprawdzane w terenie.
Fortum zwraca również uwagę, iż część obserwowanych anomalii dotyczy instalacji znajdujących się poza siecią należącą do spółki. W takich przypadkach informacje o możliwych nieprawidłowościach będą przekazywane właścicielom tych sieci – zarządcom i spółdzielniom, aby mogli podjąć odpowiednie działania.
Lotnicze badania termowizyjne sieci ciepłowniczej to rozwiązanie stosowane w nowoczesnym zarządzaniu infrastrukturą ciepłowniczą i kolejny krok w cyfryzacji i optymalizacji zarządzania infrastrukturą ciepłowniczą. Pozwalają gwałtownie przeanalizować duży obszar miasta i wskazać miejsca wymagające dokładniejszej kontroli, co przekłada się na większą efektywność systemu ciepłowniczego i bezpieczeństwo dostaw ciepła dla mieszkańców.
Źródło: Grupa Fortum

2 dni temu
















