Ten żart zadziałał na Trumpa jak płachta na byka. Kolejny komik na celowniku prezydenta. "Szykuj się, Noah, będę się z tobą dobrze bawić"

1 godzina temu
Zdjęcie: Donald Trump, prezydent USA, rozmawia z dziennikarzami na pokładzie samolotu Air Force One podczas podróży z Waszyngtonu do West Palm Beach, 31 stycznia 2026 r.


W USA satyryk staje się zawodem wysokiego ryzyka. Odkąd Donald Trump wrócił do Białego Domu, wielokrotnie dawał do zrozumienia, iż nie zamierza tolerować kpin. O skali jego gniewu przekonał się już Jimmy Kimmel, którego w zeszłym roku (na krótko) zawiesiła telewizja ABC. Tym razem prezydenta rozwścieczył komik Trevor Noah, prowadzący tegorocznej gali nagród Grammy. Żartobliwa sugestia, jakoby Donald Trump i Bill Clinton mieli wspólnie spędzać czas na karaibskiej wyspie Jeffreya Epsteina, tak bardzo nie przypadła obecnemu prezydentowi do gustu, iż zagroził komikowi pozwem.
Idź do oryginalnego materiału