W drugim podejściu lider chadecji Friedrich Merz został nowym kanclerzem Niemiec. Za jego kandydaturą głosowało 325 posłów Bundestagu – o dziewięć więcej niż wymagana większość. Partie koalicji rządowej chadeków (CDU/CSU) i socjaldemokratów (SPD) mają łącznie 328 miejsc w niemieckim parlamencie.
W tajnym głosowaniu 289 posłów głosowało przeciw Merzowi, jedna osoba wstrzymała się od głosu, a trzy głosy były nieważne. W głosowaniu uczestniczyło 618 z 630 posłów do Bundestagu.
Przejdzie do historii
Wybór Friedricha Merza na kanclerza miał być rutyną. Zamiast tego przejdzie do historii, bo jeszcze nigdy w Niemieckiej Republice Federalnej do wyboru kanclerza nie były konieczne dwa głosowania.
Pierwsze podejście dzisiaj rano zakończyło się niepowodzeniem. Za Merzem opowiedziało się jedynie 310 posłów, a 307 było przeciw.
Decyzja o drugim głosowaniu jeszcze tego samego dnia zapadła podczas rozmów koalicyjnych frakcji chadeckiej CDU/CSU i socjaldemokratycznej SPD oraz konsultacji z opozycyjnymi klubami Zielonych i Lewicy. Do zmiany porządku obrad potrzeba większości dwóch trzecich w Bundestagu, co wymaga poparcia części opozycji.
Z pomocą opozycji
Ostatecznie Zieloni i Lewica poparli to rozwiązanie, ale dali Merzowi jasno do zrozumienia, iż wspólne złożenie wniosku o zmianę porządku obrad "nie stanowi poparcia dla jego polityki".
– Nie powinien pan traktować tego jako aprobaty dla pańskiej polityki. Ona nie jest adekwatna dla naszego kraju. Dlatego nie wybierzemy pana na kanclerza – mówiła posłanka Zielonych Irene Mihalic. Brak większości w szeregach koalicji w pierwszej turze głosowania uznała za "historyczny moment", który pokazał, iż posłowie CDU/CSU i SPD wyraźnie nie mieli zaufania do swojego kandydata i umowy koalicyjnej.
W Pałacu Bellevue Friedrich Merz przyjął akt nominacji od prezydenta Niemiec Franka-Waltera Steinemeiera. – Z lekkim opóźnieniem, ale tym bardziej serdecznie gratuluję wyboru – powiedział Steinmeier, przyjmując Merza. – Życzę samych sukcesów we wszystkim, co przed panem – dodał przed odczytaniem aktu nominacji.
Friedrich Merz został zaprzysiężony w Bundestagu. Na wieczór zaplanowano nominację i zaprzysiężenie nowych ministrów.
Wybór "dobry dla Niemiec"
Przewodnicząca Bundestagu Julia Klöckner wyraziła ulgę po udanym wyborze Merza na kanclerza. Ten wybór jest "dobry dla Niemiec" – powiedziała Klöckner w telewizji Phoenix. Ze względu na stabilność demokracji jako przewodnicząca Bundestagu jest "bardzo, bardzo zadowolona" z wyboru – dodała.
"Niezależnie od przynależności partyjnej jest to sygnał, iż Niemcy mają stabilny rząd" - powiedziała Klöckner. "Inne kraje bardzo uważnie przyglądają się dziś Niemcom".