Telefon to odbiornik telewizyjny? Tak. I trzeba zapłacić za niego abonament

2 godzin temu

Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) w Polsce wydał orzeczenie, które rozszerza zakres obowiązku płacenia abonamentu radiowo-telewizyjnego. Zgodnie z wyrokiem z 7 marca 2023 r. (sygn. akt II GSK 94/20), abonament RTV ma być płacony nie tylko za tradycyjny telewizor czy radio, ale także za urządzenia takie jak telefony, tablety i komputery, które mogą służyć do odbioru programów telewizyjnych lub radiowych.

Wyrok ten wynika z interpretacji przepisów ustawy o abonamencie RTV, które mówią, iż obowiązek płacenia dotyczy „posiadania odbiornika”. Oznacza to, iż jeżeli urządzenie ma możliwość odbierania programów publicznych, niezależnie od tego, czy używamy telewizora, telefonu czy komputera, obowiązują nas opłaty za abonament RTV. A - jak dobrze wiemy - nasze telefony i tablety mogą to wszystko i wiele więcej.

Dla firm miałoby to oznaczać dużo większe koszty. Przynajmniej w teorii. W rzeczywistości bardzo trudno udowodnić i wyegzekwować tego rodzaju opłatę zarówno w przypadku użytkowników prywantnych jak i przedsiębiorców. Na koniec 2024 roku, podobnie jak w 2023, 700 tys. osób i firm uiszczało opłaty abonamentowe. Z danych Poczty Polskiej wynika, iż 31 grudnia 2024 roku w ewidencji zarejestrowano 4 742 347 abonentów, w tym 238 105 abonentów instytucjonalnych. Dane za miniony rok nie są jeszcze znane. Widać zatem jasno, iż wiele osób zwyczajnie abonamentu RTV nie opłaca, choćby jeżeli mamy tu na myśli wyłącznie posiadaczy telewizora czy radia. Od lat jest to najmniej skuteczna metoda finansowania instytucji publicznych.

Sama minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, której resort zajmuje się mediami publicznymi, zapytana czy opłacanie abonamentu ma sens, odpowiedziała:

- W mojej opinii nie, dlatego chcemy to zmienić (...). Dobrze wiemy, iż opłata abonamentowa jest opłatą archaiczną, którą trzeba znieść. Jej ściągalność jest na poziomie 30 proc. Jest to niewystarczający budżet dla mediów publicznych.

Współcześnie media wyglądają zupełnie inaczej niż to miało miejsce w czasach, gdy ustanawiano opłatę. Z danych wynika wyraźnie, iż Polacy gardzą amonamentem radiowo-telewizyjnym, a jeżeli chodzi o telewizje publiczną jest w wielu przypadkach podobnie. Rząd pracuje więc nad lepszym rozwiązaniem.

Podano informację, iż prawdopodobnie już w lutym lub marcu projekt ustawy, która miałaby likwidować abonament w takiej formie, jaką w tej chwili znamy, trafi do Sejmu. Według niego media publiczne miałyby być finansowane z budżet państwa. Nie oznacza to automatycznego "zniknięcia" długów narosłych przez lata w związku z nieregulowaniem należności. Termin umorzenia zaproponowało Ministerstwo Kultury na koniec 2028 roku, jednak nie podoba się to Ministerstru Aktywów Państwowych.

Idź do oryginalnego materiału