W wielu polskich miastach rozpoczęły się wiosenne kontrole dotyczące segregacji śmieci i zasad wyrzucania odpadów niebezpiecznych. Inspektorzy coraz częściej nakładają mandaty na osoby, które nieprawidłowo pozbywają się rzeczy uznanych za niebezpieczne lub zakazane w zwykłym pojemniku na odpady zmieszane.

Fot. Warszawa w Pigułce
Czego nie wolno wrzucać do zwykłych śmieci?
Lista odpadów, których nie można wyrzucać do kubła na odpady zmieszane, stale się wydłuża. Należą do niej m.in.:
-
zużyte baterie i akumulatory,
-
przeterminowane leki,
-
stare telefony, ładowarki, sprzęt elektroniczny,
-
żarówki, świetlówki, tonery,
-
olej silnikowy, środki chemiczne i farby,
-
zużyty sprzęt AGD (nawet drobny, jak czajnik czy suszarka).
Wyrzucenie takich rzeczy do niewłaściwego pojemnika jest nie tylko nieekologiczne, ale też karalne.
Ile wynosi kara?
Zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach:
-
za niewłaściwe segregowanie odpadów grozi kara od 500 zł do 5000 zł,
-
za pozbywanie się odpadów niebezpiecznych niezgodnie z przepisami – choćby mandat 5000 zł i zgłoszenie do inspekcji ochrony środowiska.
W niektórych gminach obowiązują dodatkowe regulacje, które zwiększają ryzyko kontroli – szczególnie przy blokach i osiedlach z monitoringiem.
Gdzie wyrzucić trudne odpady?
W każdej gminie funkcjonuje tzw. PSZOK – Punkt Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych. Można tam bezpłatnie oddać:
-
elektrośmieci,
-
farby, środki chemiczne,
-
stare meble i AGD,
-
opony i akumulatory.
Wiele aptek przyjmuje przeterminowane leki, a sklepy elektroniczne mają obowiązek odbierać stare urządzenia w momencie zakupu nowego.
Co mówią urzędnicy?
Samorządy coraz częściej informują, iż będą prowadzić kontrole pojemników na śmieci, a także sprawdzać, czy mieszkańcy zgłaszają nietypowe odpady. W niektórych miastach już prowadzone są działania prewencyjne – w tym wysyłanie wezwań i zdjęć z monitoringu.
-
Wyrzucanie niektórych odpadów do zwykłych śmieci jest nielegalne.
-
Grozi za to kara do 5000 zł.
-
Trzeba korzystać z PSZOK-ów, aptek i punktów zbiórki.
-
Kontrole są coraz częstsze, szczególnie w miastach.