Teatr „Stacja Szamocin” – teatr, który porusza i inspiruje.

1 godzina temu

Wojna oraz podziały przebiegające nie tylko przez kraje i narody, ale również pomiędzy sąsiadami i rodzinami. Miłość i strach, ale także wiara i nadzieja. To wszystko było można zobaczyć oraz przeżyć podczas premiery spektaklu w reżyserii Luby Zarębińskiej pt. „Kruszek i Kruszka” przygotowanego przez Teatr „Stacja Szamocin” – mówi bijąc brawo twórcom i aktorom senator Adam Szejnfeld.

Szamocin, to niezwykłe miasto, miasto niezależnych inicjatyw kulturalnych, społecznych i obywatelskich. To tu powstawały wspaniale działające chóry, orkiestry i teatry. Dlatego Szamocin stał się nie tylko lokalnym, ale wręcz subregionalnym centrum kultury niezależnej w Wielkopolsce Północnej – opowiada o swoim mieście jego były burmistrz, Adam Szejnfeld, w tej chwili Senator RP.

Mieszkańcom Szamocina bliska była zawsze nie tylko niezależna działalność kulturalna, ale i obywatelska. Może dlatego w latach PRL-u, mieszkańcy nazywali swoje miasto „Wolna Niezależna Republika Szamoni” (spolszczając nazwę francuskiego miasta Chamonix), to tu mieściła się także niezwykle silna struktura legalnej a potem podziemnej „Solidarności”, której byłem liderem. To tu powstał Komitet Obywatelski, to tu wybrano – co warto podkreślić – pierwszego w Polsce niekomunistycznego burmistrza, to także tutaj, za mojego urzędowania, powstał słynny Teatr „44”, który zdobył ogólnopolski rozgłos debiutanckim spektaklem według sztuki Jana Wilkowskiego „Spowiedź w drewnie”. Założycielką i wspaniałą duszą ówczesnego artystycznego wzmożenia ludzi Szamocina była reżyser Luba Zarembińska. w tej chwili natomiast główną sceną teatralną jest prowadzony od roku 1997, także przez panią Lubę Zarebińską, Teatr „Stacja Szamocin”. Bardzo się cieszę, iż Teatr „44” powstał, kiedy byłem burmistrzem Szamocina, a Teatr „Stacja Szamocin” rozpoczął działalność w roku 1997, kiedy będąc mieszkańcem Szamocina zostałem pierwszym, i jak do tej pory jedynym w historii gminy, Posłem na Sejm RP – wspomina Adam Szejnfeld.

Premiera przedstawienia niewinnie zatytułowanego „Kruszek i Kruszka” zgromadziła licznie przybyłych mieszkańców oraz miłośników teatru, którzy z dużym uznaniem przyjęli najnowszą produkcję zespołu Teatru „Stacja Szamocin”. Poza senatorem Szejnfeldem obecni byli także m.in. obecny starostwa powiatu chodzieskiego Adrian Urbański i poprzedni starosta Mirosław Juraszek. Widowisko udowodniło, iż teatr tworzony z pasją, zaangażowaniem i ogromną dbałością o każdy detal może poruszać, skłaniać do refleksji i zachwycać.

Spektakl „Kruszek i Kruszka”, wyreżyserowany przez Lubę Zarembińską, łączy baśniową opowieść z trudnymi doświadczeniami wojny. Szczególną rolę odgrywają w nim niezwykle efektowne sceny przygotowane w konwencji teatru cieni, wykorzystujące kolorowe formy inspirowane witrażami. Dzięki temu twórcy stworzyli wyjątkowy świat, który pozwala najmłodszym widzom oswoić trudną tematykę, jednocześnie nie odbierając jej głębi i historycznego znaczenia.

Na sukces przedstawienia złożyła się praca całego zespołu. Za reżyserię odpowiadała Luba Zarembińska, współpracę sceniczną prowadziła Lidia Woźniczka, projekt lalek przygotowała Kaja Gawrońska, a wykonawcami lalek byli Aleksandra i Marek Gawrońscy z Teatru Na Strychu. Konsultacje muzyczno-wokalne zapewnił Jacek Hałas, natomiast za obsługę techniczną odpowiadał Karol Bykowski. Na scenie wystąpili: Monika Bykowska, Rozalia Bykowska, Franciszek Woźniczka oraz Lidia Woźniczka.

Kultura i sztuka mają niezwykłą moc budowania wspólnoty, przekazywania pamięci i kształtowania wrażliwości kolejnych pokoleń. To właśnie takie inicjatywy pokazują, iż choćby w niewielkich miejscowościach powstają dzieła o wielkim znaczeniu społecznym i artystycznym – podkreślił senator Adam Szejnfeld, który uczestniczył w premierowym pokazie spektaklu „Kruszek i Kruszka” przygotowanego przez Teatr Stacja Szamocin.

Teatr Stacja Szamocin od lat jest jednym z najważniejszych ośrodków życia kulturalnego w regionie. Powstały w 1997 roku z inicjatywy Luby Zarembińskiej ośrodek mieści się w zaadaptowanym budynku dawnej stacji kolejowej, która z miejsca opuszczonego i zniszczonego stał się przestrzenią twórczych spotkań, prób, warsztatów, koncertów, wystaw i działań społecznych. To miejsce otwarte dla mieszkańców, artystów oraz młodych ludzi, którzy właśnie tutaj rozwijają swoje talenty i odkrywają pasję do teatru.

Szczególną wartością działalności Teatru Stacja Szamocin jest praca z dziećmi i młodzieżą. To właśnie młodzi aktorzy współtworzą kolejne spektakle, ucząc się odpowiedzialności, współpracy, kreatywności i wrażliwości. Dzięki takim inicjatywom teatr staje się nie tylko przestrzenią artystycznej ekspresji, ale także ważnym elementem wychowania oraz budowania lokalnej tożsamości.

Sztuka nie jest dodatkiem do życia, ale jego nieodłączną częścią. Uczy empatii, pozwala lepiej rozumieć drugiego człowieka, pomaga zachować pamięć o historii i buduje więzi między ludźmi. Jestem pełen uznania dla wszystkich twórców, instruktorów, wolontariuszy i młodych aktorów, którzy z ogromnym zaangażowaniem tworzą kulturę na najwyższym poziomie właśnie tutaj, w Szamocinie. To piękny przykład, iż wielka sztuka rodzi się przede wszystkim z pasji, a nie z wielkich scen czy budżetów – podsumował spotkanie senator Adam Szejnfeld.

Biuro Senatorskie Adama Szejnfelda w Pile

Idź do oryginalnego materiału