Tatry: Rekordowe wakacje TOPR

2 godzin temu

O 32 proc. wzrosła liczba osób ratowanych przez TOPR w polskich Tatrach podczas wakacji. Ratownicy udzielili pomocy 541 osobom, o 130 więcej niż latem 2025 r. Jednocześnie wyraźnie wzrosła liczba wypadków śmiertelnych – z jednego do siedmiu – poinformował ratownik dyżurny TOPR Grzegorz Kubicki.

„Te wakacje były rekordowe pod względem liczby wypadków i ratowanych osób w Tatrach. Absolutnie wszelkie rekordy, o ile chodzi o działania w Tatrach” – powiedział Kubicki.

Zdecydowaną większość poszkodowanych stanowili uczestnicy wypadków turystycznych – 523 osoby. To o 120 więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, czyli o 30 proc. Zdaniem ratownika wzrost liczby działań wiąże się m.in. z dużym ruchem turystycznym w górach. TOPR nie dysponuje jeszcze pełnymi danymi Tatrzańskiego Parku Narodowego dotyczącymi wakacyjnej frekwencji.

Szczególnie wyraźna zmiana dotyczy liczby wypadków śmiertelnych. Latem bieżącego roku było ich siedem, podczas gdy rok wcześniej – jeden.

„Statystyka jest zła. W zeszłym roku mieliśmy jeden przypadek śmiertelny, w tym roku aż siedem, więc jest to bardzo, bardzo duży wzrost” – ocenił Kubicki. Jak zaznaczył, wśród śmiertelnych zdarzeń były również nagłe zachorowania, w tym przypadki zatrzymania krążenia. Do najpoważniejszych wypadków dochodziło także w eksponowanym terenie, gdzie akcje wymagały użycia technik linowych i zaangażowania większej liczby ratowników.

Wśród przyczyn zdarzeń przez cały czas zdecydowanie dominowały upadki i potknięcia – 224 przypadki. Drugą najczęstszą przyczyną były nagłe zachorowania, których odnotowano 171. Kubicki zwrócił uwagę, iż w tej kategorii mieszczą się m.in. zasłabnięcia, odwodnienia oraz problemy zdrowotne. Jego zdaniem część takich przypadków może mieć związek z niewystarczającym przygotowaniem do wysiłku, brakiem odpowiedniej kondycji czy zabraniem zbyt małej ilości wody.

„Faktycznie jest tych zachorowań więcej. Jest to związane m.in. z dzisiejszym, siedzącym trybem pracy i życia. Nagle ludzie wychodzą na szlak, może nieodpowiednio przygotowani i nieadekwatnie do swojej kondycji” – zauważył.

APW, PAP

Idź do oryginalnego materiału