Podczas ostatniej sesji Rady Miasta prezydent Łukasz Nowak podsumował pierwsze efekty działań zmierzających do uszczelnienia systemu gospodarki odpadami. Najprawdopodobniej sama zapowiedź weryfikacji sprawiła, iż w pierwszym rzucie do systemu dopisano 343 osoby. Prezydent zaznaczył, iż urzędnicy badają już m.in. deklaracje zerowe, ale teraz miasto przechodzi do bardziej szczegółowych analiz.
Jednym z głównych narzędzi ma być tzw. „matematyka altanowa”. Miasto dysponuje danymi o tym, ile śmieci produkuje średnio jeden mieszkaniec i zestawia to z liczbą kubłów pod blokami.
– Dzięki tej wiedzy wiemy dokładnie, jaka liczba pojemników powinna znajdować się w danej altanie. Będziemy w stanie określić, czy w konkretnym bloku ilość generowanych śmieci nie jest nadmiarowa w stosunku do liczby zadeklarowanych osób. jeżeli wystąpią takie rozbieżności, będziemy te miejsca kontrolować – zapowiedział prezydent.
Prezydent położył duży nacisk na współpracę ze spółdzielniami. Chce, aby informacja o weryfikacji trafiała bezpośrednio do każdego lokatora, najlepiej wraz z czynszem, by dać każdemu szansę na poprawienie błędu.
Według prezydenta największy problem występuje w mieszkaniach wynajmowanych, gdzie dane w deklaracjach często mijają się z rzeczywistością.
– Właściciele mieszkań na wynajem często nie interesują się tym, ile osób faktycznie w nich przebywa. Pobierają odstępne, a w deklaracji zgłaszają tylko jedną osobę, mimo iż w lokalu mieszkają całe rodziny. To wielkie zadanie dla zarządców nieruchomości, aby skutecznie wyłapywać takie sytuacje – podkreślił Łukasz Nowak.
Na sesji wspomniano również o monitoringu altan, który już teraz pomaga Straży Miejskiej w walce z „podrzutami” gabarytów. Kilka osób zostało już namierzonych i ukaranych mandatami, a dodatkowo musiały one na własny koszt uprzątnąć odpady i wywieźć je do PSZOK-u.










