Najpierw Sławomir Mentzen został zatrzymany na Lotnisku w Londynie, a teraz jeszcze większy dramat przeżył Dominik Tarczyński. Wielka Brytania nie chciała u siebie gościć europosła PiS, co polityk bardzo mocno przeżywa. Wielka Brytanie nie chce u siebie Tarczyńskiego Dominik Tarczyński jest w naszych oczach zdecydowanie najbardziej obrzydliwym, perfidnym i odpychającym politykiem, jacy kiedykolwiek dostali się do europarlamentu. Bo jak inaczej określić człowieka, który niemal ślini się z podniecenia, oglądając filmy z ulicznych egzekucji? Niestety nie da się inaczej nazwać tego, co zrobiło kilka miesięcy temu ICE, czyli antyimigranckie służby podległe Donaldowi Trumpowi. Europoseł chętnie skomentował tamten dramat i opublikował post po strzelaninie w Minneapolis, w wyniku której zginął 37-letni obywatel USA, postrzelony przez pracowników Urzędu Celno-Imigracyjnego (ICE). – Dobra robota, ICE! FAFO – napisał polityk z Nowogrodzkiej na portalu X. „FAFO” to akronim wulgarnego zwrotu „F**k Around and Find Out”. Innymi słowy, polityk poparł zamordowanie protestującego Amerykanina. I to dla niego recydywa – na początku stycznia tak samo zachwycał się, gdy agent ICE zastrzelił 37-letnią kobietę. To oczywiście tylko kropla w morzu wypowiedzi czy wpisów Tarczyńskiego, po których mamy odruch wymiotny. To, co głosi europoseł PiS to nie są żadne poglądy prawicowe – to zwykła nienawiść, chamstwo i hejt. W