Ministerstwo Klimatu i Środowiska zaprezentowało przyrodniczy komponent Tarczy Wschód, zapowiadając zmiany w gospodarce leśnej oraz nową pulę środków na wsparcie obszarów zależnych od wód. Renaturyzacja terenów przygranicznych ma pomóc chronić Polskę przed potencjalną agresją ze wschodu.
Czy woda zatrzyma czołgi?
25 maja br. odbyła się konferencja prasowa zorganizowana wspólnie przez MKiŚ oraz MON. Przedstawiciele obu resortów omawiali przyrodniczy aspekt Tarczy Wschód i działania planowane przez administrację państwową w celu wzmocnienia naturalnego potencjału obronnego Mazur, Podlasia oraz Lubelszczyzny.
Wśród głównych kierunków działań wskazano renaturyzację ekosystemów wodnych i obszarów zależnych od wód wzdłuż wschodniej granicy. MKiŚ ujawniło, iż już 29 maja br. rozpoczną się nabory wniosków o dofinansowanie w ramach programu FENiKS (Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko 2021–2027). Wsparciem zostaną objęte projekty realizowane przez parki narodowe, regionalne dyrekcje ochrony środowiska, Lasy Państwowe, ale także lokalne samorządy i organizacje pozarządowe. Łącznie do rozdysponowania jest 450 mln zł.
Na czym będzie polegać „zawadnianie” wschodniej granicy? Wiceministra Urszula Zielińska wyjaśniła, iż chodzi o działania związane z zaniechaniem prowadzenia melioracji, odtwarzaniem mokradeł oraz zwiększeniem retencji w celu utrzymania wyższego poziom wód w terenie. W ramach wsparcia ekosystemów przewidziane jest również tworzenie korytarzy ekologicznych.
Szefowa MKiŚ Paulina Hennig-Kloska podkreśliła, iż planowana renaturyzacja ma najważniejsze znaczenie w kontekście coraz częściej występujących susz i pożarów lasów oraz kurczących się zasobów wodnych. Ministra przypomniała o kwietniowym pożarze Puszczy Solskiej w województwie lubelskim, który był największą tego typu katastrofą w Polsce od 30 lat.
Tarcza Wschód to przede wszystkim nieprzejezdne lasy
W ramach przyrodniczego komponentu Tarczy Wschód zmieniamy gospodarkę leśną, by zablokować możliwość przemieszczania się wrogich wojsk – zapowiedziała w czasie konferencji ministra Hennig-Kloska.
Zmiany dotyczą 48 nadleśnictw położonych w strefie 50 km od granicy i obejmują częściowe zakazy zrębów oraz oczyszczania linii działowych. Martwe drzewa będą pozostawiane tam, gdzie padły, blokując drogę dla ciężkiego sprzętu wojskowego. W odległości 5 km od granicy wyznaczono strefę tzw. no-go, gdzie zręby będą całkowicie zakazane.
Współpraca międzyresortowa – dla przyrody i bezpieczeństwa
Polska Tarcza Wschód stanowi udany przykład współpracy ponadresortowej – w grupie roboczej zasiadają eksperci z czterech ministerstw, Lasów Państwowych, Biura Urządzania Lasów i Geodezji Leśnej, Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa.
MKiŚ podkreśla, iż nowy program realizuje priorytety odporności klimatycznej i militarnej oraz ochrony przyrody, a rządy Litwy, Łotwy, Estonii i Finlandii wykazują nim duże zainteresowanie. W przeciwieństwie do wielu innych inwestycji, których zakres kłóci się z celami ochrony środowiska, działania renaturyzacyjne na wschodzie wpisują się w cele Narodowego Programu Obrony i Odstraszania.
Jak powiedział wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk: Ważne jest, by wykorzystać teren i naturę jako sojuszników wojska. Powołał się przy tym na doświadczenia z wojny w Ukrainie, zaznaczając, iż Polska ma czas, aby przygotować się do ewentualnej agresji i trzeba go dobrze wykorzystać.
zdj. główne: Pixabay

1 godzina temu















