Nadchodzi obniżka cen paliw
Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę dotyczącą podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, a następnie skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w ramach tzw. kontroli następczej. Rząd zapowiada, iż rozwiązania pozwalające obniżyć ceny paliw na stacjach zaczną obowiązywać bardzo szybko.
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański ocenił, iż obniżka może wynieść około 1,2–1,3 zł na litrze.
Karol Nawrocki podpisał ustawę o podatku od zysków koncernów paliwowych
O swojej decyzji prezydent poinformował w czwartkowym orędziu. Ustawa została podpisana, ale jednocześnie skierowana do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.
Karol Nawrocki oczekuje, iż ceny paliw na stacjach zaczną spadać natychmiast. Wskazał również, iż środki uzyskane dzięki ustawie powinny zostać przeznaczone na działania prowadzące do obniżenia cen paliw.
Prezydent zaapelował także o dalsze procedowanie w Sejmie jego własnego projektu dotyczącego obniżenia cen benzyny.
Ceny paliw mają spaść już w ten weekend
Na decyzję prezydenta zareagował minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Poinformował, iż po publikacji ustawy rząd będzie mógł uruchomić kolejne rozwiązania przewidziane w programie obniżania cen paliw.
Według szacunków ministra ceny na stacjach mogą spaść już w weekend o około 1,2–1,3 zł na litrze. Rząd chce również utrzymać program „Ceny Paliw Niżej” co najmniej do końca 2026 roku.
Ustawa została opublikowana w Dzienniku Ustaw w czwartek wieczorem. Po jej publikacji resort finansów może procedować przygotowane wcześniej rozporządzenia dotyczące obniżenia cen paliw.
O ile mogą potanieć benzyna i diesel?
Według Urszuli Cieślak z biura Reflex, po wejściu w życie rozwiązań przewidzianych w ustawie cena benzyny może spaść poniżej 7 zł za litr, a oleju napędowego poniżej 8 zł za litr.
Skala obniżki będzie zależała od ostatecznie zastosowanych instrumentów. Wśród możliwych rozwiązań znajdują się m.in. zmiany stawek VAT i akcyzy oraz zastosowanie cen maksymalnych.
Rząd chce opodatkować nadzwyczajne zyski koncernów paliwowych
Rządowa ustawa wprowadza tzw. windfall tax, czyli podatek od nadzwyczajnych zysków osiąganych przez przedsiębiorstwa zajmujące się obrotem paliwami ciekłymi.
Mechanizm ma pozwolić na pozyskanie dodatkowych środków, które następnie mają zostać wykorzystane do finansowania rozwiązań ograniczających ceny paliw dla odbiorców.
Projekt został przygotowany w związku z wysokimi cenami paliw i sytuacją na światowym rynku ropy. Rząd wskazywał przy tym na skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie i związane z nim zaburzenia na rynku surowców energetycznych.
Ustawa obejmuje zyski ze sprzedaży paliw
Przepisy dotyczą nadzwyczajnych zysków osiągniętych w określonym okresie ze zbycia paliw ciekłych. Jest to druga próba wprowadzenia przez rząd tego rodzaju podatku.
Poprzednią ustawę w tej sprawie prezydent Karol Nawrocki skierował w sierpniu do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli prewencyjnej.
Tym razem prezydent zdecydował się na podpisanie ustawy, a jednocześnie przekazanie jej do TK w trybie kontroli następczej.
Premier komentuje decyzję prezydenta
Decyzję Karola Nawrockiego skomentował również premier Donald Tusk. Wskazał, iż najważniejszym skutkiem przyjęcia ustawy ma być obniżenie cen paliw dla kierowców.
Rząd zapowiada szybkie wdrożenie mechanizmu obniżek. o ile przygotowane rozwiązania zostaną wprowadzone zgodnie z zapowiedziami, pierwsze zmiany cen na stacjach mogą być widoczne już podczas najbliższego weekendu.
Prezydent ma własny projekt dotyczący cen paliw
Karol Nawrocki skierował wcześniej do Sejmu własny projekt nowelizacji przepisów dotyczących zapasów ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego oraz zasad postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa i zakłóceń na rynku naftowym.
Projekt ma być jednym z elementów działań dotyczących ograniczenia cen paliw.











