Prokurator zabezpieczył telefon dyrektora placówki w Aleksandrowie Kujawskim, bo z bilingów wynikało, iż ten łączył się z reporterem Wirtualnej Polski. W tle jest sprawa senatora Lenza i zabiegu jego syna w publicznym szpitalu. – To próba obejścia tajemnicy dziennikarskiej w białych rękawiczkach – ocenia Konrad Siemaszko z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.