TAJNE POSIEDZENIE GRUPY TRZYMAJĄCEJ DEMOKRACJĘ

niepoprawni.pl 1 godzina temu

Ludzie szeptem mówią, iż doszło do tajnego - wyjazdowego spotkania Grupy Trzymającej Demokrację w tajnej fabryce amunicji. Tajne spotkanie miało ponoć związek z decyzją GTD o zadłużeniu się w naszej Unii kochanej do 2070 roku. Z wyjazdu na to tajne spotkanie ukazało się choćby zdjęcie – choć Komisja ds. Wpływów Rosyjskich uważa, iż jest to przerobione przez sztuczną inteligencję zdjęcie mafii chicagowskiej. Podobnie do ujawnionych już „taśm prawdy” czas jak zwykle pokaże, czy pojawią się nowe informacje o tym tajnym spotkaniu. Komisja ds. Wpływów Rosyjskich bowiem podejrzewa, iż za przeciek ze spotkania w tajnej fabryce amunicji odpowiada grupa kelnerów, obsługujących tym razem Grupę Trzymającą Demokrację.

Powszechnie jednak wiadomo, iż produkcję pocisków kalibru 155 mm za 10 mld złotych ma rozpocząć spółka - oficjalnie zarejestrowana w ruderze na Placu Konstytucji. Jednak na chłopski rozum można się domyślić, iż ten adres to tylko zmyłka przed ruskimi! Prawdziwa fabryka – podobnie jak w Iranie – musi być w jakimś podziemnym bunkrze, wydrążonym na przykład tam, gdzie Niemcy ukryli „Złoty pociąg”! Nic więc dziwnego, iż widok rządowych limuzyn, podążających nocą w tych rejonach sugeruje, iż w sprawie DER SAFE doszło jednak do wyjazdowego spotkania Grupy Trzymającej Władze w zakamuflowanej fabryce „Amunicji Polskiej”…

Z załączonego zdjęcia wynika, iż z prezesem tajnej fabryki amunicji kalibru 155 mm spotkali się: Nasz Namiestnik, Tygrys z Grabką, Lord z Chobielina, Towarzysz Włodzimierz z Cyferblatem, Bulion, oraz ministrowie Naświetlony z Niedomiarem. Celem tego posiedzenia GTD było ustalenie, na co trzeba do końca maja br. wydać gigantyczną kasę, którą prześle Grupie Trzymającej Demokrację niejaka Urszulka – kierująca Naszym Namiestnikiem.

Ponoć jako pierwszy głos zabrał Tygrys żaląc się na brak odzieży dla żołnierzy – zwłaszcza bokserek, kalesonów, podkoszulek oraz skarpet – często zastępowanych onucami, pozostałymi po wojsku ludowym. Żołnierze nie mają też kamizelek, w związku z likwidacją zakładów produkujących na rzecz armii. Palący problem braku odzieży wśród funkcjonariuszy służb mundurowych podniósł także minister Naświetlony lampką…

Po dłuższej dyskusji - prezes „Amunicji Polskiej” zobowiązał się do niezwłocznego zakupu odzieży osobistej w liczbie 300 tysięcy kompletów u znanego producenta z Zachodu – z opcją kupna dodatkowych 2 milionów kompletów do końca 2070 roku. I choć uczestnicy tajnego spotkania ten zakup zaakceptowali, to stanął przed nimi ujawniony przez Lorda z Chobielina problem „kamienia milowego”: Na każdych bokserkach, kalesonach, podkoszulkach, kamizelkach i na każdej skarpetce – powinien być przecież napis: „Każdy żołnierz jest wesoły - bez DER SAFE byłby goły!”

Zebrani zgodzili się, iż napisy na bokserkach czy kalesonach nie tylko zwiększą zaufanie żołnierzy do Unii Europejskiej, to także znacznie powiększą krajowy udział w całkowitej cenie odzieży produkowanej w RFN. Zwrócono uwagę na jeszcze istniejące moce przerobowe w naszym kraju: „To zadanie mogą wykonać polskie hafciarki, co znacząco wpłynie na spadek bezrobocia” – podsumował dyskusję Nasz Namiestnik, co wywołało aplauz uczestników tajnego posiedzenia tym bardziej, iż ten fakt można przecież wykorzystać w nadchodzących wyborach - pod koalicyjnym hasłem: HAFTUJEMY, NIE GADAMY!

Grupa Trzymająca Demokrację dyskutowała także o produkcji pocisków artyleryjskich przez tajną fabrykę amunicji. „Możemy się stać największym na świecie producentem pocisków, gdyby nie brak automatów do produkcji pocisków” – podkreślił z dumą i z uzasadnioną satysfakcją prezes spółki „Amunicja Polska”.

„Za 10 mld złotych można spokojnie te automaty zakupić w bratniej RFN” – podkreślił minister Niedomiar. Okazało się jednak, iż pojawił się kolejny kamień milowy, dotyczący problemu braku stali na pociski, gdyż większość stalowni została w tym kraju zlikwidowana. „To stal się dokupi byśmy bez stali, stali się światowym czempionem” – starał się zamknąć dyskusję minister Niedomiar…

Kiedy jednak okazało się, iż fabryka mająca produkować pociski artyleryjskie nie ma także technologii na produkcję pocisków artyleryjskich kalibru 155 mm oraz wyszkolonych pracowników do obsługi automatów – Grupa Trzymająca Demokrację została zmuszona do zgody na podpisanie przez Tygrysa do końca maja br. dodatkowego kontraktu ze spółką Amunicja Polska...

Kontrakt ma dotyczyć 300 tysięcy pocisków artyleryjskich dla polskiej armii z dostawą do 2070 roku, zaś gdyby jeszcze jakieś pieniądze z tej brukselskiej pożyczki pozostały – to Tygrys dokupi do tych pocisków jeszcze niemieckie Leopardy – postrach Putina!

W ten sposób z pewnością uda się wydać 185 mld złotych pożyczki DER SAFE do końca maja br…

P.S. Ponoć w trakcie omawiania tajnych szczegółów kontraktu z „Amunicją Polską” – Towarzysz Włodzimierz wyprowadzany był na papieroska.

Idź do oryginalnego materiału