Przez niemal dwie dekady ta ogromna betonowa komora w podziemiach stolicy stała pusta i zapomniana. Teraz Ratusz zmienia zasady gry i wkracza tam z ciężkim sprzętem. Co adekwatnie powstanie głęboko pod ziemią i dlaczego ten projekt wywołuje tak ogromne emocje?
Fot. Warszawa w PigułcePustka pod Placem Wilsona i magazyny na godzinę kryzysu. Czym jest „Podziemna tarcza”?
W warszawskim metrze realizowane są intensywne przygotowania do przekształcenia niezagospodarowanych dotąd przestrzeni w nowoczesne obiekty ochrony ludności. W ramach programu „Podziemna tarcza”, ogłoszonego przez prezydenta Rafała Trzaskowskiego, tzw. pustki technologiczne w obrębie podziemnej kolei zostaną przystosowane do pełnienia funkcji schronień oraz strategicznych magazynów kryzysowych. Będą w nich przechowywane m.in. łóżka polowe, woda pitna, leki i koce.
Pierwsze prace budowlane ruszą już w przyszłym roku w surowej, betonowej komorze nad stacją Plac Wilsona. Miejsce to przez blisko dwadzieścia lat miało służyć jako parking podziemny na 200 aut, jednak pomysł wielokrotnie upadał. Obecnie, po przeprowadzeniu specjalistycznych ekspertyz, adaptacją obiektu zajmie się Miejskie Przedsiębiorstwo Realizacji Inwestycji (MPRI). Pustka pod Placem Wilsona trafiła już na oficjalną listę 28 warszawskich budowli ochronnych, a równolegle realizowane są testy pociągów na nowym, bemowskim odcinku linii M2.
Podziemny parking przy stacji Centrum i obiekty podwójnego przeznaczenia
Kluczowym elementem systemu stanie się również dwupoziomowy parking podziemny na 266 pojazdów, zlokalizowany na północ od stacji metra Centrum, od strony placu Defilad. We wrześniu przyszłego roku kończy się długoletnia dzierżawa tego obiektu, co umożliwi miastu przejęcie nad nim pełnej kontroli.
Jak wyjaśniają przedstawiciele Ratusza oraz wiceprezydent Tomasz Mencina, parking przy stacji Centrum nie straci swojej dotychczasowej funkcji. Stanie się tzw. obiektem podwójnego przeznaczenia – na co dzień posłuży kierowcom, a w razie nagłego zagrożenia lub konfliktu zbrojnego natychmiast przekształci się w bezpieczny azyl dla tysięcy mieszkańców. Na liście prezydenckich obiektów ochronnych znalazły się także wytypowane kondygnacje podziemne stołecznych szkół i szpitali.
Nowy poziom ochrony dla Warszawy. Co projekt oznacza dla Śródmieścia, Woli i Mokotowa?
Rozbudowa „Podziemnej tarczy” ma fundamentalne znaczenie dla mieszkańców gęsto zabudowanych dzielnic centralnych. W Śródmieściu, gdzie koncentruje się ruch pieszy i biznesowy, adaptacja podziemi przy stacji Centrum czy Placu Wilsona stworzy potężne zaplecze ewakuacyjne dla tysięcy osób przebywających w rejonie placu Defilad.
Z kolei połączenie nowej infrastruktury z odcinkami linii M2 na Woli oraz sprawną komunikacją z Mokotowem sprawia, iż cały stołeczny system metra staje się zintegrowanym kręgosłupem obrony cywilnej. Mieszkańcy Woli, Mokotowa i Śródmieścia zyskują pewność, iż podziemna kolejka to nie tylko wygodny transport, ale również certyfikowane schronienie na wypadek najgorszych scenariuszy.
Jak krok po kroku wygląda realizacja programu „Podziemna tarcza”
Zobacz zestaw najważniejszych ustaleń dotyczących prac w podziemiach metra:
- Prace budowlane pod Placem Wilsona od przyszłego roku – adaptacja surowej pustki technologicznej przez spółkę MPRI.
- Magazyny rezerw strategicznych w metrze – gromadzenie łóżek polowych, wody, leków i koców na wypadek kryzysu.
- Przekształcenie parkingu przy stacji Centrum – stworzenie obiektu podwójnego przeznaczenia na 266 aut od strony placu Defilad.
- 28 budowli ochronnych na liście prezydenta – włączenie w system podziemi metra, wytypowanych szpitali oraz szkół.
- Zintegrowany system dla Śródmieścia, Woli i Mokotowa – wykorzystanie linii M1 i M2 jako osłony dla mieszkańców stolicy.
Źródło: tvnwarszawa

47 minut temu











