Tadej Pogačar wycofał się z Vuelty po groźnym upadku

dzienniknarodowy.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: Tadej Pogačar wycofał się z Vuelty po groźnym upadku


Tadej Pogačar wycofał się 29 sierpnia z Vuelta a España po kraksie na ósmym etapie, około 33 km przed metą w Xeraco. Lider wyścigu doznał ran głowy, lewego ramienia i barku, a rozcięty łuk brwiowy wymagał szycia. Czerwoną koszulkę przejął Enric Mas. Najważniejszy pozostaje teraz stan zdrowia Słoweńca.

Upadek przed Puerto de Barx

Do kraksy doszło podczas liczącego 171 km etapu z Puçol do Xeraco. Pogačar upadł przy dużej prędkości tuż przed podjazdem Puerto de Barx, około 33 km przed metą. Telewizyjne ujęcia pokazały, iż Słoweniec przeleciał przez kierownicę i uderzył głową oraz barkiem o jezdnię. Dokładna przyczyna utraty panowania nad rowerem nie została oficjalnie ustalona.

Lider próbował wstać i wrócić do jazdy, ale po chwili zrezygnował. Z widocznymi obrażeniami lewego ramienia i barku podszedł do ambulansu. Organizatorzy Vuelta a España potwierdzili wycofanie Pogačara jeszcze w trakcie etapu.

Dyrektor sportowy UAE Team Emirates XRG, Matxin Joxean Fernández, przekazał po finiszu, iż zawodnik potrzebował szwów na łuku brwiowym i w innych miejscach. Podkreślił zarazem, iż zespół nie zamierza przesądzać skali urazów przed pełną oceną lekarzy. Takie podejście jest jedynym odpowiedzialnym. W sporcie zawodowym wynik nie może być ważniejszy niż zdrowie człowieka.

Pierwsze wycofanie z wielkiego touru

Pogačar startował w dziesiątym wielkim tourze i po raz pierwszy nie dotarł do jego końca. W wyścigu etapowym ostatni raz doznał kraksy kończącej udział podczas Liège-Bastogne-Liège w 2023 roku. Teraz przerwana została próba zdobycia jedynego brakującego mu triumfu w trzytygodniowych wyścigach. Słoweniec wygrał Giro d'Italia w 2024 roku i pięć razy Tour de France.

Tegoroczną Vueltę rozpoczął znakomicie. Już po pierwszym etapie założył czerwoną koszulkę, a po siedmiu dniach prowadził z przewagą 3 minuty i 50 sekund nad Enrikiem Masem. Dzień przed wypadkiem wygrał szósty etap przed Hiszpanem. Sportowa forma nie uchroniła go jednak przed przypadkiem, który w jednej chwili zmienił układ całego wyścigu.

To także przypomnienie o cenie ryzyka w peletonie. Zaledwie dzień wcześniej Luca Van Boven ukończył etap z odmą płucną i złamanymi żebrami. Kolarstwo wymaga twardości, ale organizatorzy, zespoły i lekarze muszą reagować natychmiast, gdy po uderzeniu zawodnik nie jest zdolny bezpiecznie kontynuować jazdy.

Enric Mas przejął prowadzenie

Czerwoną koszulkę lidera przejął Enric Mas z Movistaru. Hiszpan nie założył jej podczas ceremonii po etapie. Wyjaśnił, iż Pogačar stracił prowadzenie wskutek kraksy, a on sam nie wywalczył koszulki na trasie. Ten spokojny gest szacunku dobrze służy sportowi. Rywalizacja może być bezwzględna, ale nie powinna odbierać zawodnikom poczucia przyzwoitości.

Mas prowadzi teraz z przewagą 1 minuty i 11 sekund nad Felixem Gallem. Trzeci jest Primož Roglič. Walka o zwycięstwo zaczyna się od nowa, choć nikt rozsądny nie będzie udawał, iż stało się to w sposób, jakiego chcieli rywale i kibice.

Ósmy etap wygrał Bryan Coquard z Cofidisu, odnosząc pierwsze etapowe zwycięstwo w wielkim tourze. Za nim finiszowali Mads Pedersen i Jordi Meeus. Sukces Francuza pozostanie w wynikach, ale sportowy obraz dnia zdominował widok lidera idącego w stronę ambulansu.

Zdrowie ważniejsze od historii

Pogačar jechał po miejsce w bardzo wąskim gronie zwycięzców wszystkich trzech wielkich tourów. Ta ambicja musi teraz ustąpić leczeniu. Kibice w Polsce i na całym świecie chcą oglądać najlepszych na trasie, ale żadna historyczna statystyka nie usprawiedliwia ryzyka pogłębienia urazu.

Siła sportu nie polega na lekceważeniu bólu. Pokazuje się ją również wtedy, gdy zawodnik i jego zespół potrafią przerwać walkę. Teraz potrzebne są rzetelna diagnoza, spokojna rehabilitacja i powrót dopiero po odzyskaniu pełnej sprawności.

Źródło: La Vuelta, Associated Press

Idź do oryginalnego materiału