Polska potrzebuje „kotwicy” transformacji energetycznej – wskazuje nowy raport Instytutu Reform. Aktualizacja Polityki Energetycznej Polski i wydłużenie jej perspektywy do 2050 r. to szansa na uporządkowanie chaosu w zarządzaniu strategicznym oraz na wykorzystanie unikalnej szansy rozwojowej. Dokument ten może się stać zbiorem konkretnych działań odpowiadających na pilne wyzwania stojące przed krajową energetyką i stanowić punkt odniesienia dla przyszłych projektów strategicznych.
W marcu polski rząd przekaże Komisji Europejskiej ostateczną wersję Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu (aKPEiK). Dokument ten formalnie pełni funkcję sprawozdawczą i koordynacyjną – opisuje cele i prognozy, ale nie nadaje transformacji w pełni operacyjnego charakteru. Zgodnie z przepisami prawnymi, nie stanowi też podstawy do podejmowania decyzji administracyjnych. Tymczasem Polska nie ma strategii, która byłaby kotwicą zarządzania transformacją energetyczną.
Jak wskazuje nowy raport Instytutu Reform, taką funkcję mogłaby pełnić zaktualizowana Polityka Energetyczna Polski z perspektywą wydłużoną do połowy wieku (PEP2050), nad którą rząd niedługo rozpocznie prace.
–To PEP2050 powinna stać się rdzeniem spójnego ekosystemu dokumentów strategicznych – dokumentem, który zakotwicza cele rozwojowe w konkretnych i mierzalnych celach, a także jasno przypisuje odpowiedzialności i wyznacza harmonogram działań. Wraz z zapowiedzią aktualizacji dokumentu wyznaczającego ramy rozwoju dla sektora energetycznego pojawia się rzadkie okno możliwości, by zmienić sposób zarządzania transformacją energetyczną z reaktywnego na wyprzedzający – komentuje Monika Helak, autorka raportu.
PEP2050 na ratunek przed chaosem zarządczym
Wydłużenie perspektywy planowania jest niezbędne, by uniknąć kosztownych pułapek inwestycyjnych – takich jak nadmierna rozbudowa infrastruktury gazowej – oraz przyspieszyć potrzebne inwestycje w rozbudowę sieci, zeroemisyjne moce wytwórcze i magazyny zwiększające elastyczność. PEP powinien też wyznaczyć ramy dla dokumentów strategicznych dla poszczególnych sektorów np. Programu polskiej energetyki jądrowej czy strategii wodorowej.
Aktualizacja PEP powinna bazować na doświadczeniach z prac nad KPEiK, w ramach których obnażono istotne luki czy niskie ambicje polskiego rządu. Część z nich wynikała ze zbyt ograniczonego dialogu z interesariuszami. Proces konsultacji publicznych pomógł ulepszyć kolejną wersję KPEiK, ale wciąż nie zawiera ona wszystkich potrzebnych uzupełnień.
– W najnowszym projekcie aKPEiK odnotowaliśmy poprawę w 19 z 37 ocenianych obszarów. Mimo tego, w żadnym z nich nie udało się uzyskać najwyższej oceny, w 16 nie zaobserwowaliśmy zmiany, a w dwóch – pogorszenie. Nowy dokument, choć jest dużo lepiej dopracowany, to przez cały czas nie spełnia części wymagań UE oraz krajowych potrzeb w zakresie zarządzania transformacją – zauważa Maciej Lipiński, autor raportu.
Nowy PEP jest szansą na odejście od zbyt zachowawczego planowania transformacji i pomijania współpracy z kluczowymi stronami. Jest to okazja do wytyczenia ambitniejszych celów, by wyprzedzająco odpowiadać na nadchodzące wyzwania, takie jak rosnące ceny energii czy zaburzenia łańcuchów dostaw. Zadbanie o odpowiedni dialog społeczny wzmocni zaś poparcie dla reform i pomoże przygotować kompletny plan transformacji energetycznej.
– Należy zadbać o stworzenie spójnej architektury dokumentów strategicznych. w oparciu o doświadczenia z prac nad aktualizacją KPEiK i PEP. Nie chodzi tylko o same dokumenty, ale też proces ich powstawania: ustalenie spójnych założeń, rozwój narzędzi analitycznych oraz zapewnienie zorganizowanej kooperacja z interesariuszami – ocenia Aleksander Śniegocki, autor raportu.
Źródło: Instytut Reform

1 dzień temu















