Szwedzka lewica zabiega o głosy po arabsku. Integracja ustępuje wyborczej kalkulacji

dzienniknarodowy.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Szwedzka lewica zabiega o głosy po arabsku. Integracja ustępuje wyborczej kalkulacji


Szwedzcy Socjaldemokraci i Partia Centrum prowadzą kampanię na arabskojęzycznej stronie przed tegorocznymi wyborami, podał „The European Conservative”. To więcej niż techniczna zmiana języka reklamy. Partie, które przez lata broniły masowej migracji, zaczynają traktować powstałe wspólnoty jako odrębne bloki wyborcze.

Kampania podzielona według języka

Szwedzcy Socjaldemokraci oraz Partia Centrum zamieszczają materiały kampanijne na stronie prowadzonej w języku arabskim przed tegorocznymi wyborami, poinformował portal „The European Conservative”. Samo docieranie do wyborców w różnych językach jest legalnym narzędziem kampanii. Polityczne znaczenie tej decyzji jest jednak szersze: dwie partie lewicy i centrum uznały arabskojęzycznych mieszkańców za grupę wymagającą osobnego przekazu.

W demokracji obywatel powinien być traktowany jako członek wspólnoty politycznej, a nie element etnicznego lub językowego segmentu marketingowego. Gdy partie budują równoległe kanały komunikacji, rodzi się podstawowe pytanie o treść obietnic. Czy każdy wyborca otrzymuje ten sam program i te same zobowiązania, czy przekaz zmienia się zależnie od języka odbiorcy?

Wielokulturowość staje się maszyną wyborczą

Szwedzka lewica przez lata przedstawiała masową migrację jako projekt moralny i społeczny. Teraz widać jej twardy wymiar partyjny. Duże, odrębne wspólnoty językowe stają się elektoratami, o które zabiega się dzięki komunikacji skrojonej specjalnie dla nich. To nie jest droga do integracji. To utrwalanie równoległych obiegów informacji i politycznych lojalności.

Szacunek wobec przybysza nie wymaga rezygnacji z języka państwowego jako wspólnej przestrzeni debaty. Przeciwnie, znajomość tego języka daje dostęp do instytucji, rynku pracy i życia publicznego. Partie powinny wzmacniać tę wspólnotę, a nie obchodzić ją w imię krótkoterminowej korzyści przy urnach.

Polska nie powinna powtarzać szwedzkiego błędu

Dla Polski to ostrzeżenie na czas. Kontrolowana polityka migracyjna musi uwzględniać zdolność państwa do integracji, skalę napływu i prymat polskiego prawa oraz języka w życiu publicznym. jeżeli najpierw tworzy się wielkie, słabo zintegrowane społeczności, a potem partie zaczynają rywalizować o nie osobnym przekazem, interes narodowy przegrywa z wyborczą arytmetyką.

Demokracja wymaga wspólnego forum, na którym obietnice można porównać i rozliczyć. Kampania prowadzona w zamkniętych obiegach językowych utrudnia tę kontrolę i pogłębia społeczne podziały. Szwedzki przypadek pokazuje, iż wielokulturowość nie kończy się na zmianie menu w restauracji. Z czasem przebudowuje politykę, partie i sposób definiowania narodu. Polska ma prawo wyciągnąć wnioski, zanim podobny mechanizm zapuści korzenie nad Wisłą.

Źródło: European Conservative

Idź do oryginalnego materiału