Nie do końca udany okazał się w poniedziałek pierwszy w Szwecji test alarmu na telefony, mającego ostrzegać mieszkańców przed zagrożeniem. Z powodu usterki u jednego z większych operatorów w wielu telefonach panowała cisza.
– Nie jestem do końca zadowolony z wyniku testu – przyznał minister obrony cywilnej Szwecji Carl-Oscar Bohlin.
Problem dotyczył klientów koncernu Telia, który zapowiedział przeanalizowanie przyczyny błędu.
Próba alarmu SE-Alert, zapowiadana wcześniej przez Urząd Obrony Cywilnej, objęła 2,6 mln posiadaczy telefonów komórkowych w Sztokholmie oraz na Gotlandii. Sygnał połączony z wibracjami oraz informacją tekstową miał włączyć się we wszystkich podłączonych do sieci nowoczesnych telefonach, choćby w tych, które akurat miały wyciszony dźwięk.
Poniedziałkowa próba SE-Alert była uzupełnieniem tradycyjnego testu syren, włączanych w całym kraju w pierwszy poniedziałek każdego miesiąca. Jak przekazał Urząd Obrony Cywilnej, w grudniu test na telefony zostanie powtórzony w całym kraju.
APW, PAP

4 godzin temu










