Szwajcarzy z Amerykanami ścigają się, kto postawi wyższy i bardziej drewniany budynek

2 godzin temu

W centrum Milwaukee wyrasta coś, czego nie powinno tam być. 110-metrowa wieża mieszkalna – wyższa niż warszawski Hotel Forum – budowana niemal wyłącznie z drewna. Neutral Edison, bo tak nazywa się ten projekt, jeszcze kilka lat temu byłby nie do pomyślenia. Dziś to najbardziej oczekiwany projekt budowlany w mieście i zapowiedź tego, co czeka urbanistykę na całym świecie.

The Edison – jak mieszkańcy nazywają Neutral Edison – to 31 pięter konstrukcji z Cross-Laminated Timber (CLT) i glulam czyli specjalnie wzmacnianych elementów konstrukcyjnych bazujących na drewnie (na zdjęciu poniżej). Dzięki niemu apartamentowiec na 350 mieszkań z widokiem na jezioro Michigan zmniejszy zużycia energii o połowę względem konwencjonalnych wież. Najbardziej znamienne jest jednak to, iż stanie 1,6 kilometra od Ascent MKE – w tej chwili najwyższego drewnianego budynku na świecie (87 metrów, ukończony w 2022). Dwie niezwykłe konsturkcje w obrębie dziesięciu przecznic. Milwaukee – miasto z populacją 577 tysięcy – staje się globalnym centrum drewnianego budownictwa.

„Wisconsin ma tradycję obróbki drewna, wykwalifikowaną siłę roboczą i progresywne władze miejskie, które rozumieją, iż przyszłość budownictwa nie może być wyłącznie betonowa”, wyjaśnia przedstawiciel Thornton Tomasetti, firmy inżynieryjnej odpowiedzialnej za konstrukcję.

Jeśli Milwaukee to amerykańska rewolucja, Winterthur w Szwajcarii stanowi europejską awangardę. Rocket&Tigerli cztery drewniane wieże, najwyższa na 100 metrów, to nie hybrydowa konstrukcja, ale coś fundamentalnie innego (na zdjęciu otwierjącym). Wszystko za sprawą inżynierów z ETH Zurich oraz Implenii, którzy betonowy rdzeń budynku zastąpili drewnem. Dzięki temu szwajcarski projekt udowadnia, iż ten naturalny materiał może unieść wszystkie obciążenia konstrukcyjne choćby na wysokości 100 metrów. Zakończony ma być w tym roku i o 14,6 metra przewyższy dotychczasowy najwyższy europejski budynek z drewna – Mjøstårnet stojący w Norwegii .

Ekspansja drewna wykracza jednak poza mieszkania i biura. Wkracza w naprawdę nowe obszary: Microsoft z CLT buduje w Wirginii dwa centra przetwarzania danych. „Takie obiekty pochłaniają ogromne ilości energii, a wybór drewna równoważy ślad węglową”, wyjaśnia Andy Kirby z Microsoft. Część celu carbon-negative do 2030.
Rynek CLT błyskawicznie więc rośnie – z 1,6 miliarda dolarów w 2024 roku, do 3,6 miliarda pod koniec dekady – a USA przeżywają prawdziwy boom. Nowy projekt powstaje co trzy dni, a w realizacji jest ich w sumie 2 tys.

Idź do oryginalnego materiału