Sztuczna inteligencja coraz silniej wpływa na globalne zużycie energii elektrycznej. Systemy AI stają się jednym z głównych motorów wzrostu zapotrzebowania energetycznego centrów danych na całym świecie. Skala tego zjawiska jest ogromna – według dostępnych szacunków pobór mocy przez infrastrukturę obsługującą AI zbliża się do poziomu zużycia energii przez kraj wielkości Wielkiej Brytanii.
Mimo dynamicznego rozwoju technologii, jej konsekwencje środowiskowe wciąż pozostają słabo rozpoznane. Mimo iż zapotrzebowanie energetyczne systemów AI zbliża się do poziomu zużycia energii przez kraj wielkości Wielkiej Brytanii, środowiskowe skutki tego wzrostu pozostają niejasne.
Dotychczasowe analizy koncentrują się głównie na kosztach korzystania z konkretnych modeli sztucznej inteligencji, pomijając szerszy kontekst wpływu AI na klimat, zasoby wodne i realizację celów zrównoważonego rozwoju.
Brak danych utrudnia rzetelną ocenę wpływu środowiskowego
Jednym z kluczowych problemów jest ograniczona transparentność sektora technologicznego. Operatorzy centrów danych nie ujawniają szczegółowych informacji dotyczących zużycia energii, wody czy emisji przypadających bezpośrednio na obciążenia związane z AI. W raportach środowiskowych brakuje wyraźnego rozróżnienia między procesami opartymi na sztucznej inteligencji a innymi zadaniami realizowanymi w centrach danych.
W efekcie wpływ środowiskowy AI można dziś jedynie szacować pośrednio, na podstawie ogólnych wskaźników wydajności całych centrów danych. Dodatkowo wiele raportów opiera się na danych analitycznych objętych tajemnicą handlową, co ogranicza możliwość ich niezależnej weryfikacji w debacie publicznej.
Ślad węglowy i wodny AI porównywalny z metropoliami
Dostępne dane sugerują, iż skala oddziaływania środowiskowego sztucznej inteligencji może być porównywalna z funkcjonowaniem dużych miast. Szacunki oparte na ujawnieniach środowiskowych operatorów centrów danych wskazują, iż w 2025 roku ślad węglowy systemów AI może odpowiadać emisjom generowanym przez Nowy Jork.
Jeszcze większe wrażenie robi ślad wodny. Zużycie wody związane z chłodzeniem infrastruktury IT oraz produkcją energii elektrycznej dla AI może osiągnąć poziom zbliżony do globalnego rocznego zużycia wody butelkowanej. To istotny sygnał ostrzegawczy w kontekście narastających problemów z dostępnością zasobów wodnych i adaptacją do zmian klimatu.
Wyzwania dla ESG i zrównoważonego rozwoju
Z perspektywy ESG rosnący wpływ centrów danych i sztucznej inteligencji na środowisko staje się jednym z kluczowych wyzwań dla firm technologicznych. Co istotne, obecny poziom raportowania często nie pozwala choćby na pełną ocenę całkowitej wydajności środowiskowej centrów danych należących do największych spółek technologicznych.
Eksperci wskazują, iż poprawa sytuacji wymaga wprowadzenia nowych regulacji, które zobowiążą operatorów centrów danych do ujawniania dodatkowych, bardziej szczegółowych wskaźników. W tym wyodrębnienia obciążeń związanych bezpośrednio z AI. Bez tego trudno będzie skutecznie zarządzać rosnącym śladem środowiskowym cyfrowej gospodarki.
Pilna potrzeba większej transparentności sektora technologicznego
Wpływ środowiskowy centrów danych rośnie szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Szacuje się, iż w 2025 roku sam ślad węglowy systemów sztucznej inteligencji mógł wynieść od 32,6 do 79,7 mln ton emisji CO₂, a ślad wodny osiągnąć poziom 312,5–764,6 mld litrów.
W kontekście globalnych celów klimatycznych, ochrony zasobów naturalnych i odpowiedzialnego rozwoju technologii, transparentność sektora IT staje się nie tylko kwestią reputacyjną, ale realnym elementem strategii zrównoważonego rozwoju. Bez rzetelnych danych trudno bowiem ocenić, czy cyfrowa transformacja rzeczywiście wspiera cele środowiskowe, czy też staje się kolejnym źródłem presji na zmiany klimatyczne i środowiskowe.
Xródło i pełna informacja: Cell Symposia

1 dzień temu















