Szpieg w cieniu PiS. Prokuratura rusza tropem Moskwy i Mińska

16 godzin temu
Zdjęcie: Szpieg w cieniu PiS. Prokuratura rusza tropem Moskwy i Mińska


To miało zostać zamiecione pod dywan. Mimo podsłuchów, relacji z człowiekiem Łukaszenki i ostrzeżeń służb, śledztwo ws. możliwego szpiegostwa wpływowego biznesmena z Podlasia zostało w 2024 r. umorzone. Ale po publikacjach dziennikarzy wszystko się zmieniło. Prokuratura wznowiła postępowanie i… zaczyna grzebać w przeszłości – także w kontaktach prokuratora Ryszarda Rafalskiego z podejrzanym Witoldem Karczewskim.

Podlaski przedsiębiorca Witold Karczewski, były wiceprezes Krajowej Izby Gospodarczej, wyrasta na jednego z najbardziej kontrowersyjnych bohaterów życia publicznego ostatnich lat. Choć dziś pojawia się w śledztwie dotyczącym możliwego szpiegostwa na rzecz Białorusi i Rosji, przez lata brylował wśród elit politycznych. I to nie tylko z PiS.

Karczewski był zapraszany na oficjalne wydarzenia przez samego prezydenta Andrzeja Dudę – miał towarzyszyć głowie państwa w podróży do Mongolii. Już w 2016 roku uczestniczył w rozmowach rządowych przy okazji wizyty prezydenta Senegalu. CBA podsłuchało, jak omawia szczegóły związanego z tym wniosku kredytowego z białoruskim oligarchą Aleksandrem Zingmanem – człowiekiem Łukaszenki, podejrzewanym o kontakty z wywiadem.

Lista polityków z kontaktami do Karczewskiego jest długa: minister Krzysztof Jurgiel, były ambasador Marek Ziółkowski, poseł Jacek Żalek, który – jak wynika z analiz CBA – miał szukać dla niego informacji w sprawie toczącego się śledztwa. Kontaktował się z nim także Ryszard Rafalski – późniejszy prokurator „dobrej zmiany”, który sam prowadził postępowanie wobec Karczewskiego.

Karczewski – przedsiębiorca z układami w PiS – od lat robił interesy z Aleksandrem Zingmanem, białoruskim oligarchą z kręgu Łukaszenki. Podsłuchiwani przez CBA w ramach operacji „Nevada”, mówili o „rozluźnianiu” ministra Jurgiela w restauracji „Falcone” w Mińsku. Chodziło o wpływy. I pieniądze. Co ciekawe, sprawę szpiegostwa prowadził… prokurator Ryszard Rafalski, szybki awansowany w czasach Ziobry, wcześniej zatrudniony w resorcie sprawiedliwości. To on w 2016 r. kontaktował się z Karczewskim – a dwa lata później sam prowadził śledztwo w jego sprawie.

Przypadek? Raczej nie. Jak ustalił Onet, prokuratura dopiero teraz, po medialnej presji, uznała, iż sprawa nie była rzetelnie zbadana. 2 kwietnia 2025 r. uchylono wcześniejsze umorzenie, a w Prokuraturze Krajowej rusza wewnętrzne postępowanie dot. Rafalskiego. Czy był to szpiegowski sabotaż? Czy PiS-owski prokurator miał wyciszyć śledztwo, zanim dotrze do politycznych układów z Mińskiem i Moskwą?

W tej historii są politycy, służby, kontrakty i reżim Łukaszenki. Ale jedno jest pewne: to dopiero początek….

Idź do oryginalnego materiału