„Szlag mnie trafia”. Tusk walnął pięścią w stół, chodzi o spór z Zełenskim

3 dni temu
Donald Tusk przestaje gryźć się w język ws. napięcia na linii Polska-Ukraina. – Nie wytrzemy z pamięci zbrodni, jakiej UPA dokonała na Polakach – powiedział premier. Jedność pałaców po decyzji Zełenskiego Źle się dzieje w stosunkach dyplomatycznych na linii Polska – Ukraina. Wszystko przez decyzję Wołodymyra Zełenskiego, który nadał ukraińskiej jednostce wojskowej imię „Bohaterów UPA”. Jak tłumaczył, zrobił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska”. W Polsce reakcje były jednoznaczne. A adekwatnie jednoznacznie wrogie albo przynajmniej pełne oburzenia. Powód? To Ukraińska Powstańcza Armia jest odpowiedzialna za eksterminację polskiej ludności na Wołyniu w lipcu 1943 r. – Prezydent Zełenski udowodnił, iż Ukraina pod względem mentalnym, gloryfikowania bandytów, morderców z UPA, nie jest gotowa, aby być częścią rodziny europejskiej – zagrzmiał Karol Nawrocki i zapowiedział odebranie Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy. Odznaczeniem uhonorował go w 2023 r. Andrzej Duda, który dziś nie byłby już skory do tego typu odznaczeń. Sprawę komentował też premier Donald Tusk: przyznał, iż rozumie reakcję Nawrockiego i zapewnił, iż w tej sytuacji nie będzie podziału między pałacami. Premier wciąż przekonuje, iż w tej sytuacji potrzebna jest mądrość Nawrockiego i Zełenskiego, którzy dla dobra wspólnej sprawy (zagrożenia ze strony Rosji), powinni znaleźć jakiś kompromis i wykonać krok w
Idź do oryginalnego materiału