Obserwując chocholi taniec, jaki wykonuje z edukacją obecne kierownictwo resortu, z coraz większym szacunkiem wspominam swoją PRL-owską szkołę. Nie była idealna, nie miała idealnych nauczycieli, ale miała określone cele, spójne treści do przekazania i wyznaczone zadania emancypacyjne. Oczywiście, nie wszyscy wynieśli z niej tyle samo. Byli tacy, którzy mieli mniej szczęścia lub mniej chęci do...
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Szkoła bez sensu
Powiązane
ESG wspiera rozwój biznesu
6 godzin temu
Jagodzińska odpowiada Ogórek ws. Stanowskiego!
6 godzin temu
Polecane
Iran grozi Izraelowi. "Wybiła godzina zero"
4 godzin temu

1 rok temu











